Około stu więźniów i kilku funkcjonariuszy Zakładu Karnego w Barczewie (woj. warmińsko-mazurskie) zachorowało na salmonellozę. Do zbiorowego zatrucia pokarmowego doszło trzy tygodnie temu, miało ono łagodny przebieg - poinformowała służba więzienna.

Zastępca dyrektora Zakładu Karnego w Barczewie Krzysztof Piskorski poinformował, że żaden z chorych nie wymagał leczenia szpitalnego. Objawy zakażenia pałeczkami salmonelli - biegunki i wymioty - wystąpiły u blisko 100 spośród ponad 800 więźniów i pojedynczych funkcjonariuszy.

- Obecnie epidemia w naszej jednostce już minęła. Od dwóch tygodni nie mieliśmy nowych zachorowań. Istnieje jedynie możliwość, że któraś z osób objętych kwarantanną może być jeszcze nosicielem salmonelli - powiedział funkcjonariusz.

Jak dodał, postępowanie wyjaśniające w sprawie dochowania procedur sanitarnych i ustalenia źródła zbiorowych zatruć prowadzi Inspektorat Służby Więziennej, a badania wykonuje Powiatowa Stacja Sanepidu w Olsztynie. Barczewski zakład karny ma własny szpital więzienny i personel medyczny.

Piskorski zapewnił, że przez cały czas "sytuacja w jednostce była stabilna". Medialne doniesienia o tym, że z powodu zatrucia atmosfera wśród więźniów jest napięta i "mogło nawet dojść do buntu" określił jako "zwykłe plotki".

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH