Zaniepokojenie epidemią Ebola - środki ostrożności na innych kontynentach

Liberia i Sierra Leone wprowadziły stan podwyższonego alertu ze względu na rozprzestrzenianie się wirusa Eboli; Francja, W. Brytania i Hong Kong podejmują środki ostrożności wobec bezprecedensowej epidemii. WHO przeznaczyło w środę (30 lipca) na walkę z nią 100 mln dol.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w rezultacie zakażenia wirusem zmarło blisko 730 osób; ponad 1300 zostało zarażonych.

- Możliwe jest oczywiście, że ktoś (zarażony wirusem) może myśleć, że ma symptomy grypy i wsiąść do jakiegoś środka transportu, a następnie wejść w bardziej krytyczną fazę choroby. To jest jedyny scenariusz, który nas niepokoi - powiedział w rozmowie z Reuterem ekspert od chorób zakaźnych ze Szpitala Uniwersyteckiego North Shore Bruce Hirsh.

Ryzyko przeniesienia wirusa do Europy lub Ameryki nie jest zerowe, ale pozostaje minimalne - uznają eksperci. Tym niemniej w krajach dotkniętych epidemią, gdzie zmarło już ponad 700 osób podejmowane są coraz bardziej radykalne środki ostrożności, by powstrzymać rozprzestrzenianie się choroby.

Miarą rosnącego zaniepokojenia na całym świecie jest również to, że francuskie ministerstwo zdrowia ogłosiło w środę stan alertu dla pracowników sektora medycznego, a w Wielkiej Brytanii, również w środę, odbyło się specjalne spotkanie gabinetu premiera Davida Camerona poświęcone zagrożeniom związanym z epidemią Eboli.

WHO w odpowiedzi na "bezprecedensową" epidemię wirusa postanowiła wyasygnować 100 mln dol. na walkę z nim. "Skala epidemii oraz stałe zagrożenie, jakie stanowi wirus, wymaga od WHO oraz Gwinei, Liberii i Sierra Leone podjęcia kroków na zupełnie nowym poziomie; będzie to wymagało większych nakładów i środków, medycznego know-how, przygotowania całego regionu oraz koordynacji. Pilnie potrzebni są lekarze kliniczni, epidemiolodzy, pielęgniarki i logistycy" - głosi komunikat WHO.

Amerykański Departament Stanu poinformował w czwartek (31 lipca), że rozprzestrzenianie się wirusa będzie przedmiotem dyskusji w Waszyngtonie w przyszłym tygodniu, podczas szczytu afrykańskiego.

"Na drugim końcu świata, w Tajlandii, Japonii i Australii podjęto również kroki prewencyjne" - podaje "Le Figaro". W gęsto zaludnionym Hong Kongu, władze sanitarne poinformowały, że kwarantanną będą objęte wszystkie mające gorączkę osoby przylatujące z Gwinei, Sierra Leone i Liberii - pisze francuski dziennik.

Epidemia gorączki krwotocznej, na którą nie ma obecnie lekarstwa, rozpoczęła się w peryferyjnych regionach wschodniej Gwinei, ale najwięcej przypadków zachorowań odnotowano w Sierra Leone.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH