Zamykano sklepy z dopalaczami, ale ofiary wciąż trafiały do szpitali

W pierwszy weekend października do szpitali trafiło kilkadziesiąt osób z objawami zatrucia po spożyciu dopalaczy.

Na Oddziale Toksykologii Instytutu Medycyny Pracy przebywało 30 takich pacjentów. Ostatecznie zabrakło tam miejsc i część pacjentów w stanie ciężkim trzeba było odesłać do innych szpitali – informuje Express Ilustrowany.

Jak wyjaśnia jeden z łódzkich toksykologów, w przypadku osób zatrutych dopalaczami występują zaburzenia ze strony środkowego układu nerwowego i układu krążenia, co wymaga specjalistycznej aparatury i monitorowania podstawowych funkcji życiowych. Są hospitalizowani przez dobę, aż do ustąpienia niepokojących objawów.

Większość zatrutych dopalaczami to osoby w młodym wieku, ale najstarszy pacjent w łódzkiej lecznicy miał ok. 40 lat. Osoby, które po zatruciu dopalaczami trafiają do Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wielkopolskim to głównie nastolatkowie.

W czasie weekendu do Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Kielcach trafiły trzy czternastoletnie gimnazjalistki. W izbie przyjęć szpitala oraz w kilku innych punktach miasta została wystawiona petycja do premiera Donalda Tuska o zakazanie handlu i produkcji dopalaczami pod którą można składać podpisy. Jak podaje Gazeta, w dniu 13 października 2010 r. petycja zostanie zawieziona do stolicy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH