Zalecenie na recepcie dla otyłego dziecka: "żadnej kasy na jedzenie i picie" Efekt terapii u dzieci z otyłością zależy od motywacji młodego pacjenta. Fot. Archiwum

Przychodzi rodzic z otyłym dzieckiem do lekarza POZ, a ten ma na wizytę średnio 15 minut. Brzmi jak żart, bo czym jest kwadrans, gdy trzeba zbadać dziecko, wykluczyć inne niż nieodpowiednie żywienie i brak aktywności fizycznej przyczyny otyłości, przekazać i skontrolować zalecenia.

Specjalista z Poradni Metabolicznej Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka radzi, jak z korzyścią dla pacjenta i powodzenia terapii najlepiej wykorzystać te kilkanaście minut.

O tym, jak może pomóc młodemu otyłemu pacjentowi dr hab. Paweł Matusik, lekarz pediatra, endokrynolog, adiunkt w Katedrze i Klinice Pediatrii i Endokrynologii Dziecięcej Wydziału Lekarskiego SUM w Katowicach mówił podczas I Konferencji Naukowej Otyłość Wieku Rozwojowego - Od przyczyn do konsekwencji.

Paweł Matusikod 12 lat pracuje także w Poradni Metabolicznej Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka.

W czasie konferencji, która odbyła się we wrześniu w Katowicach, podkreślił znaczenie współpracy z pielęgniarkami, które dokonują pomiarów dziecka przed wejściem do gabinetu lekarskiego oraz skrupulatnie wypełnianej książeczki zdrowia dziecka.

- Równie istotny jest wywiad z rodzicem. Pytamy o masę ciała w ciąży, wagę urodzeniową, dokarmianie i dopajanie, zwracamy uwagę na wzrosty masy ciała w pierwszym roku życia. Przeprowadzamy też wywiad rodzinny w kierunku otyłości, chorób zespołu metabolicznego: cukrzycy, nadciśnienia, zaburzeń lipidowych. Następnie badanie fizykalne ogólnopediatryczne, a w nim m.in. ocenę pokwitania, zmiany skórne (np. rogowacenie ciemne), cechy androgenizacji, anomalie w zakresie układu kostnego - wyliczał pediatra.

Lepiej motywować niż straszyć
Jak podkreślił, efekt terapii u dzieci z otyłością zależy od motywacji młodego pacjenta - ta zaś w znacznej mierze zbudowana jest na dobrej komunikacji.

- Robimy podstawowy błąd mówiąc do dziecka: będziesz miał cukrzycę, nadciśnienie, zawał. Lepiej skupić się na tym, co może dziecko zmotywować do pozbycia się nadwagi. Zadać pytanie dziecku, czy przeszkadza mu to, że masa ciała jest nadmierna. Jeżeli tak - to w jakich sytuacjach. Pokazać mu korzyści jakie osiągnie poprzez poprawę odżywiania i aktywność fizyczną - mówił lekarz.

Zwrócił uwagę, że z uwagi na krótki czas porady lekarz musi być bardzo komunikatywny. Powinien używać krótkich zdań, które może nawet trochę zbulwersują, ale i zapadną w pamięć.

- Jeśli mamy do czynienia z dzieckiem, które może mieć kieszonkowe i samo je wydawać, należy podkreślić, że niestety nie ma ono prawa kupować sobie samo jedzenia i picia. Na recepcie piszę wprost: żadnej kasy na jedzenie i picie. Jeżeli chcemy uzyskać efekt, ustalmy porządek rzeczy i komunikujmy o tym jasno. Nie mówmy: proszę ograniczyć, proszę się starać - zamiast tego ustalmy zasady, np. że słodycze mogą być jedzone 1 raz w tygodniu, nie ma ich w domu, rodzice kupują je na wybrany dzień, dokładnie tyle porcji, ilu jest domowników - wskazywał doc. Matusik.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH