Zagrożenie nie tylko w tropikach. Malaria wraca do Europy?

To nie drapieżniki stanowią największe zagrożenie dla turysty w kraju tropikalnym, ale komar przenoszący zarodźce malarii.

W Polsce rocznie rozpoznawanych jest kilkadziesiąt zachorowań na malarię u osób ugryzionych przez owada w trakcie egzotycznej podróży. Śmiertelność z powodu tej pasożytniczej choroby nie przekracza średnio 1 procentu. W Polsce sięga 5 promili.

Malaria jest najczęstszą chorobą pasożytniczą i główną infekcyjną przyczyną śmierci osób podróżujących z naszej strefy klimatycznej do tropików.

W przeszłości oczywiście bywało gorzej. Podczas wypraw eksploracyjnych wielkich rzek afrykańskich w XIX wieku co druga osoba uczestnicząca w wyprawie umierała z powodu malarii. Minęły dwa stulecia lat, dysponujemy skutecznymi narzędziami profilaktycznymi i leczniczymi, a nadal w Polsce zdarzają się zgony podróżnych.

- Według moich badań zaledwie 12 proc. podróżnych jadących z rejony zagrożone stosuje profilaktykę antymalaryczną zgodnie z wytycznymi. U osób, które jej nie stosują, najczęściej mamy do czynienia z przekonaniem o niskim zagrożeniu zdrowotnym związanym z malarią oraz obawami o działania niepożądane leków. Tam gdzie wystąpiły zgony, zawsze występował albo brak profilaktyki albo zbyt późno podjęte leczenie - ocenia dr Agnieszka Wroczyńska z Krajowego Ośrodka Medycyny Tropikalnej w Gdyni.

Częściowy sukces w walce
Nadal nie ma szczepionki przeciwko malarii. Nie ma też zbytniego optymizmu, jeśli chodzi o jej stworzenie, mimo pojawiających się od czasu do czasu doniesień, że taki dzień jest blisko.

W jednym z podręczników z lat 50 pojawiło się zdanie, że jesteśmy o krok od opracowania szczepionki przeciwko malarii. W latach 60. XX wieku w USA wydano nawet znaczek pocztowy świętujący eradykację malarii na świecie. Minęło pół wieku, a nadal rocznie choruje na malarię ok. 200 mln ludzi, z czego 660 tys. umiera.

Jednak sytuacja nie jest beznadziejna. W ostatnich latach świat intensywnie walczy z malarią. Jest to domena głównie organizacji pozarządowych.

- Są efekty: w ciągu 10 ostatnich lat odnotowano spadek liczby zachorowań na malarię na świecie o ponad 25 proc. W samej Zambii liczba zgonów z powodu malarii spadła o 60 proc. Poprawiła się sytuacja, jeśli chodzi o śmiertelność wśród dzieci w Zanzibarze. Ale jest za wcześnie na ogłoszenie sukcesu. Sytuacja w Afryce jest warunkowana przez sytuację polityczną. Każde nowe wybory mogą zmienić sytuację zdrowotną w kraju afrykańskim - zastrzega doktor Wroczyńska.

Po drugie, sukces odnotowany wśród populacji miejscowej nie przekłada się na spadek zagrożenia wśród turystów. Obecnie w badaniach klinicznych znajduje się kilka szczepionek. Jedna z nich jest na zaawansowanym etapie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH