18-letni Adam Sznajder z Głowna chciał pomóc chorym i oddać swój szpik kostny. Okazało się, że by zostać dawcą musi zapłacić za badania genetyczne, bez których nie można zostać wpisanym do rejestru dawców. Badania kosztują jednak ponad 800 zł - informuje Dziennik Łódzki.

- Zainteresowałem się, gdy w telewizji oglądałem galę akcji poświęconej pamięci Agaty Mróz. Poczytałem o oddawaniu szpiku i zdecydowałem się pomóc – mówi nastolatek.

Chłopak przyjechał do poradni immunologii klinicznej i transplantologii genetycznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. M. Kopernika w Łodzi. Właśnie tam dowiedział się, że za badania musi sam zapłacić.

- Miałem przy sobie trochę pieniędzy i byłem gotów zapłacić, ale okazało się, że badanie kosztuje 820 zł. Tyle nie miałem – mówi Dziennikowi Łódzkiemu Adam.

Okazuje się, że badania są płatne ponieważ w kwietniu poradni skończyły się pieniądze na badania, które przydziela Poltransplant.

Od pacjenta pobierana jest tylko krew jednak w laboratorium przeprowadza się skomplikowane badanie, które ma wykluczyć ewentualne choroby genetyczne. W 2009 roku fundusze na badania rozdziela nie Poltransplant, a resort zdrowia, który ogłosił konkurs na udział w programie. Termin upłynął w poniedziałek (15 czerwca). Kiedy ministerstwo rozstrzygnie konkurs i rozdysponuje pieniądze, nie wiadomo.

Lekarze z łódzkiej placówki mają nadzieję, że pieniądze zostaną rozdzielone w ciągu dwóch tygodni.

- Nie mam zamiaru się poddać. Mimo wszystko na pewno zostanę dawcą szpiku. Szkoda tylko, że trzeba na to tyle czekać – podsumowuje Adam.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH