Pacjent, który uda się na prywatną konsultację, ma później ułatwione leczenie szpitalne. Czy to jedynie nieliczne przypadki, czy kolejny zakorzeniony w polskiej tradycji "obyczaj"? Lekarz ze Szpitala MSWiA w Łodzi wykupił dużą reklamę w lokalnej prasie, w której podkreślił, w jakim szpitalu pracuje. Etycy uważają, że to wyraźnie przekonuje pacjenta, co może dzięki temu zyskać...

"Specjalista chirurgii onkologicznej, ze szpitala MSWiA w Łodzi, przyjmuje w Piotrkowie". Dalej adres i telefon przychodni - takiej treści ogłoszenie znalazło się w ramce reklamowej. 

Jak przekonuje prof. Kazimierz Szewczyk, etyk z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, takie zachowania budzą sporo skojarzeń.

- O jedną informację za dużo. Niepotrzebnie zostało zawarte, że lekarz pracuje we wziętym łódzkim szpitalu - mówi prof. Szewczyk.

Jak tłumaczy profesor, nie ma tym żadnego przypadku. Jego zdaniem chce wyraźnie zasugerować pacjentom, że dzięki takiej wizycie drzwi placówki będą stały otworem. 

- Przecież nie wypadało mu napisać: "Jestem lepszy od konowałów z Piotrkowa. Jak przyjdziecie do mnie, to mogę wam załatwić łóżko " - dodaje profesor cytowany na łamach Gazety Wyborczej. 

Robert Starzec dyrektor łódzkiego Szpitala MSWiA nie wiedział o takiej formie reklamy: - Formalnie nie musiałem. Ale przez grzeczność podwładny powinien mi wcześniej powiedzieć, że daje takie ogłoszenie. Skoro coś nie jest zakazane, jest dozwolone, więc żadnych konsekwencji wyciągać nie będę. Tym bardziej, że szpital nic na ogłoszeniu nie traci. 

Może nawet zyskać. Jeśli lekarz ściągnie na operacje swoich pacjentów, placówka dostanie za nich pieniądze z NFZ.

Onkolog zastrzega, że ogłoszenie jest już nieaktualne. Zgadza się, że było niefortunne. Na pytanie, dlaczego, odpowiedział pytająco: - A czy Gazeta nie ma ważniejszych tematów? I dodał - przecież inni też się tak reklamują. 

- I najgorsze, że nie widzą w tym nic złego - komentuje prof. Szewczyk. - Gdyby pisali tak, jak reklamy rozumieją pacjenci, zainteresowałby się nimi prokurator. Zarzut płatnej protekcji byłby bardzo prawdopodobny.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH