Osoby które nie mają prawa do emerytury, a są zagrożone niezdolnością do pracy w następstwie choroby, mogą na koszt ZUS-u wyjechać do sanatorium.
Zakład kieruje na rehabilitację leczniczą w ramach prewencji rentowej. Ponosi całkowity koszt leczenia, łącznie z kosztami zakwaterowania, wyżywienia, oraz koszt przejazdu z miejsca zamieszkania do sanatorium i z powrotem "do wysokości kosztu przejazdu najtańszym środkiem komunikacji publicznej" - informuje Gazeta Wyborcza.Skierowanie do sanatorium wypisuje lekarza pierwszego kontaktu. Z tym dokumentem pacjet udaje się do oddziału ZUS. Następnie Zakład wzywa go na badanie, które wykonuje lekarz orzecznik.
W pierwszej kolejności wysyłani są "ubezpieczeni zagrożeni całkowitą lub częściową niezdolnością do pracy", a także osoby, które już zachorowały i pobierają zasiłek chorobowy lub świadczenia rehabilitacyjne. Kolejną grupą są osoby pobierające rentę okresową z tytułu niezdolności do pracy.
ZUS zapewnia, że na skierowanie do sanatorium czeka się średnio od trzech do maksymalnie ośmiu tygodni.
Więcej: http://wyborcza.pl
Czytaj więcej: ZUS | turnusy rehabiltacyjne | prewencja rentowa
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka