Z najnowocześniejszej terapii udaru mózgu korzysta niewielu

Tylko 5 proc. osób, które doznały w zeszłym roku w Polsce udaru mózgu, skorzystało z najnowocześniejszej terapii lekiem trombolitycznym. Wśród najistotniejszych ograniczeń jest czas - można ją zastosować do 4,5 godziny od wystąpienia pierwszych objawów.

Inne powody uniemożliwiające zastosowanie tego leczenia to stan pacjenta, niektóre współistniejące choroby oraz nieprawidłowe wyniki badań.

O tym, jakie objawy powinny nas zaniepokoić, przypominają lekarze neurolodzy w przededniu przypadającego 7 kwietnia Światowego Dnia Zdrowia, który w tym roku przebiega pod hasłem "Zdrowe bicie serca" i zwraca uwagę na kluczową rolę prawidłowego ciśnienia krwi. Zmieniające ściany naczyń nadciśnienie to jeden z istotnych czynników ryzyka wystąpienia udaru.

- Nadciśnienie tętnicze zmienia ścianę naczyń, która staje się grubsza i mniej skłonna do reagowania rozszerzaniem i zwężaniem w razie takiej potrzeby, co znacznie pogarsza możliwości kompensacji zaburzeń krążenia w mózgu - wyjaśniła kierująca oddziałem neurologii w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach dr Anetta Lasek - Bal.

Jak podkreśliła, pierwsze sygnały udaru, które powinny skłonić do natychmiastowego szukania pomocy to: zaburzenia mowy - chory może mówić bełkotliwie lub w ogóle nie mówić, a także mieć problemy z rozumieniem kierowanych do niego wypowiedzi, osłabienie kończyn, asymetria twarzy, zawroty głowy, problemy z połykaniem, zaburzenia świadomości.

- Świadomość społeczna na temat znaczenia tych objawów rośnie, ale edukacja jest wciąż potrzebna. Czas jest kluczowym czynnikiem dla rokowań w udarze. Rozpuszczający zakrzep lek trombolityczny możemy podać do 4,5 godziny od wystąpienia pierwszych objawów. W zeszłym roku otrzymało je prawie 5 proc. leczonych w polskich szpitalach pacjentów. Część chorych, mimo że „zmieściła się w czasie” nie mogła ich dostać ze względu na niespełnienie innych kryteriów kwalifikacji do leczenia - powiedziała dr Lasek - Bal.

Średnio udaru doznaje rocznie 125 kobiet i 175 mężczyzn na 100 tys. mieszkańców, co daje 70-74 tys. takich przypadków w skali kraju.

Aż 30 proc. wszystkich osób doznających udaru umiera w ciągu pierwszego miesiąca, zaś w przypadku udaru spowodowanego chorobami serca w pierwszym roku po wystąpieniu udaru umiera aż 50 proc. chorych. Około połowa osób po udarze pozostaje z trwałym, choć nieraz niewielkim, ubytkiem funkcji ruchowych lub mowy.

 - Bardzo dużo można zdziałać dzięki szybkiemu leczeniu farmakologicznemu i rehabilitacji. W naszym oddziale podejmujemy ją już w ostrej fazie udaru, u większości pacjentów po upływie 1 doby od zachorowania - podkreśliła dr Lasek - Bal.

Najczęstszym udarem mózgu jest niedokrwienny, rzadziej występuje krwotoczny. W pierwszym przypadku dochodzi do tzw. zawału mózgu w efekcie jego niedokrwienia, kiedy naczynie doprowadzające krew do mózgu zostaje zamknięte przez zator lub zakrzep. Groźniejszy, bo częściej prowadzący do śmierci lub inwalidztwa, jest udar krwotoczny, kiedy dochodzi do pęknięcia ściany naczynia i wylewu krwi.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH