W centrum Zdrowia Dziecka w ciągu miesiąca przeprowadza się kilka zabiegów endoskopowych, które ratują dzieci przed skutkami połknięć różnych przedmiotów oraz poważnych poparzeń przełyku.

Nasí milusińscy z upodobaniem połykają podobno baterie do zegarków, kalkulatorów, pilotów, szpilki, zawieszki do kluczy, wisiorki, zapinki do włosów, monety. Doc. Marek Wojnarowski z Centrum Zdrowia Dziecka, wykonujący zabiegi usunięcia niebezpiecznych przedmiotów przy użyciu endoskopu zapewnia, że większość zdarzeń nie kończy się interwencją lekarza.

– 10 proc. przypadków wymaga prostego zabiegu endoskopowego, trwającego kilka-kilkanaście minut – wyjaśnia doc. Wojnarowski. – Skomplikowane, długie zabiegi zdarzają się na szczęście rzadko, np. ze względu na usytuowanie ciała niebezpiecznego lub czas przez jaki tkwi ono np. w przewodzie pokarmowym.

Nie jest to jednak problem kwalifikujący się do programu ministra zdrowia – mówi doc. Wojnarowski. Dodaje przy tym, że problemem na większą skalę, również leczonym przy użyciu endoskopu są poparzenia przełyku u dzieci.

– Co miesiąc kilkoro małych dzieci trafia do CZD z poparzeniami przełyku, bo dobrały się  np. do środków źrących w łazience. Przy ciężkich oparzeniach dziecko przez kilka tygodni jest żywione pozajelitowo – obajaśnia doc. Wojnarowski.

Skutkiem takich zdarzeń bywa zwężenie przełyku i konieczność cyklicznych powrotów dziecka do szpitala na zabieg poszerzenia przełyku. Wówczas konieczna jest nawet jego rekonstrukcja.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH