Z NTM można skutecznie walczyć, ale najpierw pokonajmy wstyd Na świecie z NTM zmaga się średnio co trzecia kobieta, ok. 30 proc. z nich jest w wieku przed menopauzalnym a pozostałe w pomenopauzalnym. FOT. Alex Proimos/Flickr.com (CC BY-NC 2.0)

Nietrzymanie moczu (NTM) nie boli, spycha jednak ludzi na margines życia społecznego. Zdarza się, że chorzy ograniczają swoje życie zawodowe i towarzyskie. Dlatego tak istotne jest skuteczne leczenie tej przypadłości. Wprawdzie, jak twierdzą eksperci, mamy dość szeroki wachlarz możliwości, jednak nadal brakuje leków drugiego rzutu oraz powszechnego dostępu do niektórych opcji terapeutycznych. Problemem jest też wstyd wciąż towarzyszący chorym...

Inkontynencja zwana inaczej nietrzymaniem moczu (NTM) to dolegliwość uznana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) za chorobę cywilizacyjną. Szacuje się, że problem ten wśród krajów rozwiniętych może dotykać 4-8 proc. społeczeństwa.

Kobiety chorują częściej
Jak podkreśla dr Honorata Błaszczyk z Poradni Lekarzy Rodzinnych w Łodzi, nietrzymanie moczu to przypadłość obejmująca jakikolwiek epizod niezależnego od woli wycieku moczu z pęcherza moczowego. NTM samo w sobie nie jest też chorobą, jest jednak objawem bądź to nieprawidłowości budowy układu moczowego, bądź też zaburzeń funkcji tego układu, czy też chorobą układu nerwowego, ginekologiczną, gruczołu krokowego, może też wynikać ze starości. Choroba ta dotyka osób w każdym wieku, jednak nasila się z wiekiem.

- Trzeba też pamiętać, że dolegliwość ta dwukrotnie częściej dotyczy kobiet niż mężczyzn. Na świecie z NTM zmaga się średnio co trzecia kobieta, ok. 30 proc. z nich jest w wieku przed menopauzalnym a pozostałe w pomenopauzalnym - wyjaśnia dr Błaszczyk.

Z kolei prof. Ewa Barcz, kierownik oddziału ginekologiczno-położniczego w Międzyleskim Szpitalu Specjalistycznym w Warszawie dodaje, że w grupie kobiet po 50. roku życia na NTM cierpi już co druga kobieta, a w wieku powyżej 70 lat, współczynnik ten sięga 80 proc.

- Z tej populacji pacjentek leczeniu farmakologicznemu czy zabiegowemu powinno być poddanych ok. 40-50 proc. chorych. Niestety szacujemy, że w Polsce leczonych jest jedynie ok. 10 proc. - wyjaśnia prof. Barcz.

Krępująca dolegliwość
Za ten stan rzeczy odpowiada szereg czynników. Jednym z nich jest przekonanie wśród chorych, że NTM, to "wątpliwy przywilej" starości, z którym nie można nic zrobić. Wielu chorych uważa też, że jest to na tyle wstydliwa dolegliwość, że najlepiej będzie nie przyznawać się do niej.

Jak wyjaśnia Anna Sarbak, prezes Stowarzyszenia "UroConti", które organizuje szereg kampanii popularyzujących wiedzą na temat NTM, schorzenie związane z kontrolą pęcherza czy oddawaniem moczu nadal niestety determinuje bariera źle pojętego wstydu czy zakłopotania.

Ze statystyk wynika, że pomimo tego, iż żyjemy w XXI wieku po poradę lekarską związaną z faktem nietrzymania moczu udaje się jedynie co trzeci chory, a dwie trzecie z nich zgłasza się do specjalisty dopiero po ponad dwóch latach od wystąpienia pierwszych objawów choroby. Niestety nie pomaga temu fakt braku współpracy pomiędzy lekarzami POZ a urologami czy ginekologami.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.