Wzrok Polaków mają ratować rogówki od czeskich zmarłych. Powinniśmy się cieszyć czy wstydzić? W Polsce w kolejce do zabiegu przeszczepu rogówki czeka 3 tys. osób. Mimo 1100-1200 operacji rocznie, kolejka nie maleje. Fot. SUM

Czechy, podobnie jak wiele innych krajów na świecie, mają więcej rogówek niż chętnych do przeszczepów. Tymczasem w Polsce w kolejce do zabiegu czeka ok. 3 tys. osób. Południowi sąsiedzi chcą pomóc w jej skróceniu, oferując tkanki z ich kraju - ale czy o to nam chodzi? Sami rogówek pobieramy mało i - co ciekawe - nie wynika to z niechęci dawców i ich rodzin.

- Czesi zorientowali się, jak wygląda w Polsce sytuacja, jeśli chodzi o przeszczepy rogówek. A wygląda tak, że w kolejce do zabiegu czeka 3 tys. osób. Przeszczepiamy rocznie 1100-1200 rogówek, mimo to kolejka nie maleje. Takie statystyki plasują nas na ostatnim miejscu w UE w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców - mówi Rynkowi Zdrowia prof. Marek Rękas, szef Kliniki Okulistyki w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie i konsultant krajowy w dziedzinie okulistyki.

- Czescy sprawcy całego "zamieszania" z pomysłem transferu rogówek monitorują praktycznie wszystkie ośrodki zajmujące się przeszczepami w Europie Środkowo-Wschodniej. To oni wysunęli taką propozycję, a są w szukaniu klientów bardzo dynamiczni, tym bardziej, że przestali napływać medyczni turyści z Polski operujący u nich zaćmę - zauważa z kolei prof. Edward Wylęgała, kierownik Kliniki Okulistyki w Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Katowicach. 

To właśnie do niego sąsiedzi z południa zwrócili się z rogówkową ofertą. Profesor zaznacza jednak, że bardzo go taka możliwość... zaniepokoiła. - Transplantologią rogówkową zajmuje się 30 lat, pomogłem zorganizować w Polsce pięć banków tkanek oka - nie po to przecież, żebyśmy teraz importowali rogówki z Czech. Moim zdaniem byłby to objaw desperacji, że 38-milionowy kraj nie może poradzić sobie z pozyskaniem rogówek we własnym zakresie i musi korzystać z pomocy niespełna 11-milionowego sąsiada - ocenia.

Czesi będą impulsem dobrej zmiany?
Jak tłumaczy prof. Rękas, przedstawiciele Národní Centrum Tkání a Buněk w Brnie zaproponowali przekazywanie rogówek za cenę zbliżoną do tej, którą płaci NFZ, czyli ok. 3400 zł. Prof. Wylęgała o opinię zapytał krajowego konsultanta, a ten poinformował Ministerstwo Zdrowia, zwracając się z czeskim pomysłem do wiceministra Miłkowskiego.

- Wiceszef resortu stwierdził, że do czasu poprawienia sytuacji w Polsce byłoby to dobre rozwiązanie. Z tego co wiem, on także prowadził rozmowy z czeskimi partnerami. Potem sprawa stanęła na październikowej Krajowej Radzie Transplantacyjnej, ale póki co nie mamy żadnych rekomendacji resortu. Czekamy - wyjaśnia prof. Rękas.

Specjalista ma nadzieję, że - podobnie jak w przypadku zaćmy - ta sytuacja stanie się motorem zmian w Polsce. Chodzi o szersze, systemowe rozwiązania. - Niezależnie jednak od tego, współpraca z Czechami z perspektywy polskich pacjentów byłaby korzystna już na obecnym etapie - mówi.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.