Resort zdrowia chce stworzyć przepisy, które sprecyzują wymagania dla szkół rodzenia.
Mają one dotyczyć m. in. tego, kto może założyć szkołę rodzenia, prowadzić w niej zajęcia, a także czego powinna ona uczyć – podaje Dziennik Gazeta Prawna.
Zdania na temat pomysłu są podzielone. Szkoły rodzenia wyjaśniają, że planowana unifikacja może doprowadzić do tego, że wiele z nich przestanie istnieć. Natomiast specjaliści uważają, że idea jest słuszna.
– Popieram takie działania. Przełożyłyby się one na większą wiedzę osób prowadzących szkoły rodzenia. Wyższy poziom tych placówek mógłby przełożyć się z kolei na zmniejszenie umieralności okołoporodowej – mówi portalowi rynekzdrowia.pl prof. Jan Oleszczuk, lubelski konsultant wojewódzki z dziedziny położnictwa i ginekologii.
Profesor uważa również, że szkoły rodzenia są ważnym ogniwem w opiece nad kobietą w ciąży i dobrze byłoby, aby powstawało ich coraz więcej.
– Jeżeli pojawi sie projekt dotyczacy wymogów dla szkół rodzenia, wówczas będziemy mogli go ocenić dokładnie – dodaje prof. Oleszczuk.
Czytaj więcej: ciąża | Jan Oleszczuk | kobieta w ciąży | szkoła rodzenia
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka