- Rzucanie palenia przez osoby silnie uzależnione jest skomplikowane i powinno się odbywać pod opieką lekarza - powiedział prof. Witold Zatoński z warszawskiego Centrum Onkologii podczas szkolenia dla lekarzy pierwszego kontaktu z woj. śląskiego.

Według aktualnych badań, w 2005 r. na nowotwory płuc zmarło w tym regionie 2 tys. mężczyzn i 600 kobiet.
Zdaniem prof. Zatońskiego z Centrum Onkologii w Warszawie, nowotwór płuc występuje prawie wyłącznie u palaczy. W Polsce jest ok. 5 mln osób, którym rzucenie palenia udało się. W połowie lat 70. w Polsce paliło 15 mln Polaków, a teraz ok. 8 mln.

Uzależnienie od tytoniu – w opinii profesora - jest chorobą określaną jako przewlekła i nawracająca. Można ją przerwać, ale często, po jakimś czasie, do niej się wraca. Dlatego odchodzenie od palenia tytoniu jest procesem, a rzucenia palenia tytoniu trzeba się nauczyć.

Profesor uważa, że należy próbować rzucić samemu. Jeżeli jednak się nie uda, trzeba skorzystać z pomocy lekarza, który pomoże w przechodzeniu przez ten proces.

Lekarz powinien wtedy zapytać palacza, jak szybko po obudzeniu zapala pierwszego papierosa. W języku medycznym oznacza to: jak szybko po nocnym samooczyszczeniu się organizmu musi podać sobie nikotynę, czyli substancję, od której jest uzależniony.

- Osobom głęboko uzależnionym rzucić palenie nie jest jednak łatwo. Objawy niepodania im nikotyny mogą być silne - modyfikują mnóstwo medycznych wskaźników, m.in. ciśnienie krwi - podkreśla Zatoński.

Jedną z powszechnie znanych okoliczności rzucania palenia jest zmiana metabolizmu przyjmowania pokarmu i związane z tym przybieranie na wadze. Jeśli nieprzygotowani do tego przez lekarza pacjenci, którym udało się rzucić, orientują się, że ważą coraz więcej, często wracają do palenia.
Reakcją pozbawionego nikotyny organizmu palacza mogą być kłopoty z psychiką. Dlatego lekarze w procesie rzucania palenia kontrolują m.in. występowanie objawów depresyjnych.

Motywacja do rzucenia palenia jest niezbędna. Nie muszą to być względy zdrowotne, może to być np. koszt papierosów. Paczka papierosów dziennie to kwota 3-4 tys. zł rocznie, przez całe życie uzbiera się na mieszkanie. Może to też być los własnych dzieci, narażonych na bierne palenie, a przez to na wady rozwojowe.

Palenie znacznie przyspiesza proces starzenia się. Polacy starzeją się szybciej niż np. Skandynawowie. Nie chodzi tu jednak tylko o długość życia, ale też o jego jakość - o ile przeciętny Duńczyk w wieku 50 lat ma przed sobą jeszcze 22-23 lata w pełnym zdrowiu, kłopoty u Polaka zaczną się po 12-14 latach. 

- Dlaczego, jeśli są leki, które skutecznie pomagają, i są lekarze, którzy potrafią doradzać lepiej niż doradcy finansowi, nie korzystać z ich usług? – pyta profesor. - Leczenia z palenia też trzeba się nauczyć.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH