Wtórne utonięcia - szczególnie narażone dzieci Specjaliści uczulają na problem tzw. wtórnego utonięcia, które dotyczy aż 15 proc. tonących. Fot. Fotolia

Specjaliści zwracają uwagę, że ofiara podtopienia może sprawiać wrażenie, że nic jej nie dolega. Faktycznie jej życie może być zagrożone. Nawet po 72 godzinach od incydentu woda jaka pozostała w płucach może doprowadzić do zapaści i śmierci.

Przy plaży na wschodnim wybrzeżu USA dwuletni Gabriel zaczyna się topić. Ojciec ratuje chłopca i wynosi na brzeg, matka (pielęgniarka) prowadzi reanimację. Dziecko odkrztusza wodę. Pozornie nic złego się nie dzieje. Jednak malec w ciągu dnia zaczyna być senny, zasypia. Umiera śpiąc.

Z takimi przypadkami spotkał się niejeden lekarz. Dlatego specjaliści uczulają na problem tzw.  wtórnego utonięcia, które dotyczy aż 15 proc. tonących.

Jak przestrzegają nawet niewielka ilość wody, gdy dostanie się do dróg oddechowych i płuc , może doprowadzić do niedotlenienia mózgu, a w konsekwencji do śmierci.

Jak tłumaczy w Gazecie Wyborczej dr Grzegorz Michalak, ordynator szpitalnego oddziału ratunkowego w Szpitalu Bielańskim w Warszawie, mazowiecki konsultant w dziedzinie medycyny ratunkowej, woda jaka pozostała w płucach może doprowadzić do ich obrzęku.

- W pęcherzykach płucnych zamiast powietrza zaczyna gromadzić się płyn przesiękowy, który utrudnia wymianę gazową w pęcherzykach. Krew staje się więc coraz gorzej utleniona, pacjent robi się ospały. Może zasnąć, w tym czasie zaburzenia oddychania się pogłębiają, następuje zatrzymanie krążenia - tłumaczy dr Michalak.

Więcej: wyborcza.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH