Obecnie w Polsce jest zarejestrowanych ok. 40 tys. dawców szpiku kostnego. Ich dane są zgromadzone w 5 rejestrach. Największym jest Centralny Rejestr Niespokrewnionych Dawców Szpiku i Krwi Pępowinowej działający od 2000 r. przy Poltransplancie, finansowanym ze środków budżetowych.

Pozostałe rejestry są prowadzone przez fundacje, które mogą polegać jedynie na środkach od darczyńców. Aby zorganizować na większą skalę rekrutację potencjalnych dawców szpiku, w Polsce została niedawno zarejestrowana Fundacja DKMS Baza Dawców Komórek Macierzystych, będąca oddziałem niemieckiej fundacji DKMS.

Największym problemem przy rekrutowaniu dawców jest brak pieniędzy, bo przebadanie jednego dawcy kosztuje kilkaset złotych. Te koszty mogą być jednostkowo niższe, kiedy rekrutuje się naraz większą liczbę dawców, wykonując jednorazowo kilka tysięcy badań, ale i tak są to znaczne kwoty.

Prof. Wiesław Jędrzejczak, konsultant krajowy w dziedzinie hematologii, wejście do Polski niemieckiej fundacji przyjmuje z mieszanymi uczuciami. - Z jednej strony to zwiększy szanse dla chorych, z drugiej jest to pewnego rodzaju porażka, że nie udało się w sposób właściwy tego rozwiązać własnymi siłami. Będziemy się wspomagać pomocą zagraniczną, z której zresztą już od dawna korzystamy - przyznaje profesor.

Różnorodność cech

Zapotrzebowanie na zarejestrowanych dawców na całym świecie jest dużo większe niż możliwości rejestrów. - Przede wszystkim dlatego, że różnorodność cech, w zakresie których dobiera się dawcę i biorcę szpiku, wynosi kilka miliardów. Na szczęście większość ludzi ma tzw. kombinacje częstych cech i dla nich można znaleźć dawcę w światowym rejstrze dawców szpiku BMDW (Bone Marrow Donor Worldwide), który znajduje się w holenderskiej Lejdzie. Są tam zgromadzone dane ponad 12 mln ludzi – wyjaśnia prof. Jędrzejczak. - Również dla polskiego chorego dobiera się dawcę z tej puli światowej.

- Problem w tym, że mamy w niej już nadmiar dawców z częstymi cechami, natomiast trwają starania, by zwiększyć pulę dawców z cechami rzadkimi. Są to przede wszystkim dawcy ze związków mieszanych narodowościowo czy rasowo, bo wtedy spotykają się dwa zestawy cech o różnym pochodzeniu.

W Polsce, oprócz rejestru centralnego czy fundacji, które rekrutują dawców, są tzw. ośrodki poszukiwania, które szukając dawcy dla polskiego pacjenta, mają kody dostępu do holenderskiej bazy danych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH