Współzawodnictwo zespołów ratownictwa medycznego podnosi jakość całego systemu

Portal rynekzdrowia.pl informował niedawno o udziale ratowników Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach w Mistrzostwach w Ratownictwie Medycznym (GBAC Competition) w amerykańskim stanie Nowy Jork. W zawodach zorganizowanych przez Greater Baldwinsville Ambulance Corps w Baldwinsville koło Syracuse wzięło udział 12 zespołów. Polscy ratownicy: Anna Znój-Wala i Marcin Koszowski (na co dzień pracujący w podstacji w Lędzinach - stacja Tychy) zajęli w zawodach wysokie, drugie miejsce.

Sędziowie bardzo dobrze ocenili ich pracę. Podkreślali spokój i opanowanie, współpracę z pacjentami oraz doskonałe efekty ich działań. Nie po raz pierwszy zresztą w rywalizacji z amerykańskimi kolegami polskie zespoły walczą jak równy z równym

Trzy lata temu zespół Instytutu Ratownictwa Medycznego z Krakowa zajął w mistrzostwach w Utica (USA, stan New York) trzecie miejsce w ogólnej klasyfikacji, plasując się zaraz za zespołami reprezentującymi New York Fire Departament oraz Flagler County Florida. W tych samych zawodach zespół WPR w Katowicach zdobył wówczas dwie nagrody w zadaniach na zaawansowanych manekinach firmy Laerdal.

Jesteśmy w elicie
- Udział w takich zawodach to okazja aby zobaczyć jak działają nasi koledzy za granicą i nauczyć się czegoś nowego. Obecnie nie ma jednak wielkich różnic w działaniu zespołów amerykańskich i polskich. Gościliśmy w USA, pracowaliśmy na amerykańskim sprzęcie i uplasowaliśmy się w najściślejszej czołówce - podkreśla Marcin Koszowski

Ratownicy zwracają uwagę, że warto wykorzystać każdą sytuację podpatrzenia tego co najlepsze w działaniach zagranicznych zespołów. Dwa lata temu w USA nowością był np. sprzęt do wstrzyknięć doszpikowych. W Polsce już od ub. r. jest on dostępny w karetkach.

- Nasz standard wyposażenia nie odbiega od światowych potęg w tej dziedzinie. W ramach Unii Europejskiej dysponujemy w zasadzie tym samym sprzętem, a nowinki wchodzące w życie w Stanach Zjednoczonych, trafiają do nas w bardzo krótkim czasie - mówi Artur Borowicz, dyrektor WPR w Katowicach.

- Nie ma już dla nas rzeczy niedostępnych i naprawdę nie musimy się wstydzić - dodaje dyrektor Borowicz.

Wytyczne i standardy
Jak podkreślali Amerykanie, nasze zespoły ratownicze są skuteczniejsze, ponieważ nie obowiązują ich ścisłe standardy, o które oparty jest amerykański system udzielania pierwszej pomocy. W Polsce działania ratowników bazują na wytycznych, których zakres jest bardzo szeroki.

- Ma to swoje plusy i minusy. Standardy dopiero powstają. Trzeba oczywiście jasno określić, jakie procedury kategorycznie muszą być wykonane, jakie mogą być wykonane i jakie stosuje się opcjonalnie. Warto jednak pamiętać, że myślenie wciąż jest w cenie. Nie powinno zostać zastąpione standardami, ale raczej iść z nimi w parze - wyjaśnia Marcin Koszowski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH