Wrocławianki, które mają rodzić na przełomie roku mogą mieć problem ze znalezieniem miejsca w szpitalu. Z jednej strony ten okres to boom na rodzenie, z drugiej

Z powodu remontu od połowy grudnia przyjmowanie pacjentek zawiesiła Katedra i Klinika Ginekologii i Położnictwa Akademii Medycznej we Wrocławiu. Do 5 stycznia wszystkie rodzące kobiety kierowane są na przepełnione oddziały ginekologiczno-położnicze Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy ul Kamieńskiego, Państwowego Szpitala nr 5 lub do Szpitala Specjalistycznego im. A. Falkiewicza na Brochowie.

Na oddziale ginekologiczno-położniczym Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego na 72 miejsca przypada ponad 80 pacjentek. Często rozwiązaniem doraźnym jest dostawianie łóżek na korytarzu.

Oddziały położnicze na Dolnym Śląsku mają ostatnio coraz więcej pracy. Tylko przy ul. Kamieńskiego w tym roku na świat przyszło o 600 dzieci więcej niż w 2006. Gdy jeden ze szpitali zostaje na kilka tygodni zamknięty, a dzieje się tak raz do roku, problem z miejscami na porodówkach nasila się.

Moc pracy mają szczególnie położnicy pełniący dyżury w nocy. Wtedy do szpitali trafia najwięcej rodzących kobiet. To oni muszą podejmować najtrudniejsze decyzje o tym, czy przyjąć pacjentkę, czy odesłać ją do innego szpitala. Lekarze zapewniają jednak, że panują nad sytuacją.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH