Wrocław: szpital kliniczny potrzebuje drugiej pracowni hemodynamiki

W marcu we wrocławskim Akademickim Szpitalu Klinicznym im. Mikulicza-Radeckiego duża liczba pacjentów z zawałem wywołała "zator" w pracowni hemodynamiki. Chociaż lekarze wykonywali nawet 40 zabiegów koronarografii na dobę, pacjenci planowi musieli czekać po kilka dni na zabieg.

Szpital kliniczny we Wrocławiu posiada tylko jedną pracownię hemodynamiki w Klinice Kardiologicznej. To tu poddawani zabiegom diagnostycznym i terapeutycznym są wszyscy pacjenci trafiający do szpitala, zarówno ci planowi, jak i osoby ze świeżym zawałem.

Zwykle osoby z zaplanowaną procedurą obsługiwani byli zgodnie z wyznaczona wizytą, ale zdarzały się opóźnienia. Wszystko dlatego, że planowy zabieg hemodynamiki nie jest zabiegiem ratującym życie. Kiedy przyjeżdża osoba w stanie zagrożenia życia, trzeba zająć się nimi w pierwszej kolejności.

Zawałowiec musi jak najszybciej zostać poddany zabiegowi koronarografii, dlatego zawsze ma pierwszeństwo, a badanie planowe musi być przełożone na kolejny dzień. Gdy przez kilka dni z rzędu na oddział SOR trafia po kilkunastu pacjentów w stanie zagrożenia życia, w ogóle nie można wykonywać planowych zabiegów, chociaż pracownia pracuje od rana do 22.

Agnieszka Czajkowska, rzecznik prasowy szpitala akademickiego w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl tłumaczy, że problem pojawił się na początku marca, kiedy to na SOR trafiało nawet kilkanaście osób dziennie z podejrzeniem zawału.

- Szpital posiada jedną pracownię hemodynamiczną i duży szpitalny oddział ratunkowy. Kiedy każdego dnia przywożono od kilku do kilkunastu pacjentów z podejrzeniem zawałów, zmuszeni byliśmy przesuwać procedury planowe. To wszystko spowodowało, że pacjenci musieli czekać na koronarografię nawet kilka dni. We Wrocławiu dyżur kardiologiczny mają aż cztery szpitale i zwykle te zawały rozkładają się między placówki dyżurujące. Jednak tym razem nasz szpital przyjął więcej pacjentów niż zwykle - przyznaje Czajkowska.

Dodaje również, że dyrekcja zdaje sobie sprawę, że jedna pracownia to za mało, dlatego w przygotowaniu jest już druga pracownia hemodynamiki. Obecnie czeka na odbiór sanitarnoepidemiologiczny.

- Kiedy tylko uzyskamy stosowne zezwolenia pracownia zacznie działać. Rozruch planujemy już w kwietniu. Wówczas problem powinien zniknąć. Jedna pracownia będzie dedykowana pacjentom planowym, druga osobom z zawałem - podkreśla rzeczniczka szpitala. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH