Wrocław: rozmawiali o przeszczepach twarzy

We Wrocławiu odbywał się (29-31 sierpnia) XI Kongres Międzynarodowego Towarzystwa Przeszczepów Ręki i Tkanek Złożonych. To pierwsze w Polsce tej rangi spotkanie transplantologów, na którym w prof. Adam Maciejewski zaprezentował efekty przeszczepu twarzy wykonanego 15 maja w Gliwicach.

Pionierska operacja, którą przeprowadził gliwicki zespół pod kierownictwem prof. Maciejewskiego, była pierwszym na świecie przeszczepem twarzy ze wskazań życiowych. 23 kwietnia pacjent miał wypadek w pracy - maszyna do cięcia kamieni amputowała mu większą część twarzy. Gdyby nie ten przeszczep, w dłuższej perspektywie nie miałby szans na przeżycie.

Prof. Maciejewski po swym wystąpieniu zbierał w kuluarach gratulacje od czołowych chirurgów z całego świata. Słowa "incredible" i "good work" padały najczęściej, ale jak powiedział w rozmowie z PAP Maciejewski na ten sukces złożyło się szereg okoliczności oraz praca całego zespołu placówki z Gliwic.

- Teoretycznie przygotowywaliśmy się do takiego zabiegu od 2009 r., a w roku 2012 r. minister zdrowia dał nam zielone światło, jednak to przecież nie był planowany zabieg - dodał Maciejewski. Jak powiedział, gliwicki zespół transplantologów, który zajmuje się przede wszystkim zabiegami onkologicznymi, planuje kolejne transplantacje, lecz trudno określić ich konkretny termin.

- Nasz zabieg kosztował 220 tys. zł, podczas gdy prof. Maria Siemionow w swoim wystąpieniu poinformowała, że transplantacja w jej klinice kosztuje 500 tys. dolarów - podkreślił Maciejewski. W stolicy Dolnego Śląska prekursor przeszczepów twarzy i ręki prof. Jean Michel Dubernard z Lyonu (Francja) był moderatorem panelu o transplantologii twarzy. Prof. Maria Siemionow z Cleveland (USA) była jednym z prelegentów.

Jak powiedział prof. Jerzy Jabłecki, prezes zarządu Fundacji Rozwoju Chirurgii Ogólnej, Chirurgii Ręki i Chirurgii Transplantacyjnej w Trzebnicy, współorganizator kongresu, zaskoczeniem był skromny udział polskich lekarzy.

- Sporo się dyskutuje o złym stanie polskiej nauki, a tymczasem np. z pięciu klinik wrocławskich, które zajmują się transplantologią, tylko jedna, ta kierowana przez prof. Mariana Klingera, wzięła aktywny udział w kongresie - dodał Jabłecki.

Jak zaznaczył Jabłecki goście z zagranicy inaczej potraktowali kongres i przybyli do Wrocławia bardzo licznie, bo akredytowało się blisko dwustu uczestników z całego świata.

- Prof. Morales z Meksyku przyjechał z całym siedmioosobowym zespołem, choć to nie jest bogaty kraj, ale oni uznali, że warto się spotkać i czegoś dowiedzieć od innych. Ja na swój pierwszy w życiu wyjazd na kongres do Paryża pożyczałem pieniądze od całej rodziny, bo też uważałem, że mogę zyskać zawodowo i naukowo - powiedział Jabłecki.

Prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Ręki prof. Andrzej Żyluk powiedział o kongresie we Wrocławiu, że jest "znakomity i wartościowy merytorycznie".  - Trudno zrozumieć niektórych kolegów, że nie wykorzystują takiej dobrej okazji do wymiany doświadczeń - dodał.

Fundacja Rozwoju Chirurgii Ogólnej, Chirurgii Ręki i Chirurgii Transplantacyjnej w Trzebnicy oraz powiat trzebnicki zorganizowały kongres we współpracy m.in. z Pododdziałem Replantacji Kończyn Szpitala im. Św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy, Polskim Towarzystwem Transplantacyjnym, Polskim Stowarzyszeniem Koordynatorów Transplantacyjnych oraz oddziałami opolskim i dolnośląskim Poltransplantu.

Patronat honorowy nad kongresem objął prezydent Bronisław Komorowski.

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH