Wrocław: przeszczepy wyleczyły dzieci w trzech rzadkich chorobach metabolicznych Były to pierwsze takie zabiegi w Polsce Fot. Phalinn Ooi/Flick.com (CC BY 2.0)

Zastosowanie metody przeszczepienia komórek szpiku bądź krwi pępowinowej lub obwodowej wyleczyło dzieci z rzadkimi chorobami metabolicznymi. Te pierwsze w Polsce zabiegi wykonano w Klinice Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej we Wrocławiu.

Jak poinformował zastępca kierownika kliniki prof. Krzysztof Kałwak, metodę zastosowano u trzech pacjentów cierpiących na trzy różne rzadkie choroby metaboliczne: chorobę Hurlera, chorobę Krabbego i zespół Pelizaeusa-Merzbachera.

- Przeszczepienie komórek szpiku bądź krwi pępowinowej lub krwi obwodowej może doprowadzić do powstania w centralnym systemie nerwowym tkanki łącznej, która zaczyna produkować brakujący enzym. Jest on wchłaniany przez komórki nerwowe i w ten sposób możemy zatrzymać proces degeneracji układu nerwowego - wyjaśniał prof. Kałwak.

Dodał, że efekty przeszczepień są oceniane na podstawie obserwacji rozwoju dziecka i obecnie można już stwierdzić, że we wszystkich trzech przypadkach są one zadowalające.

Jak podano, u pacjenta z chorobą Hurlera zabieg wykonano w 2014 r., u dziecka z zespołem Pelizaeusa-Merzbachera przed rokiem, a u dziecka z choroba Krabbego przed pięcioma miesiącami.

Wszystkie trzy przeszczepienia były pierwszymi takimi zabiegami w Polsce, a w przypadku dziecka z zespołem Pelizaeusa-Merzbachera był to również pierwszy przeszczep w Europie. Dwa poprzednie wykonano w USA.

Lekarz podkreślił, że kluczowe dla skutecznego zastosowania metody przeszczepienia jest wczesne zdiagnozowanie rzadkiej choroby metabolicznej w fazie tzw. skąpoobjawowej lub bezobjawowej. Dlatego tak istotne są m.in. badania genetyczne.

- Istnieją międzynarodowe zalecenia dla różnych jednostek chorobowych. W przypadku choroby Hurlera przeszczepienie musi być wykonane do 30. miesiąca życia. Później objawy są już tak zaawansowane, że przeszczepienie nie tylko nie pomaga, ale naraża dziecko na dodatkowe cierpienia - wyjaśnił Kałwak.

Dodał, że w przypadku choroby Hurlera alternatywą jest lekowa terapia enzymatyczna, lecz nie przynosi ona równie skutecznych efektów jak przeszczepienie; dzieci umierają w młodym wieku, są niepełnosprawne intelektualnie i fizycznie.

- Natomiast pacjent, u którego po raz pierwszy zastosowano przeszczepienie w 1980 r. w USA żyje normalnie do dzisiaj i jest dorosłym sprawnym człowiekiem. /.../ Naszym marzeniem jest, by metodę przeszczepienia wykonywać w Polsce, gdzie przeprowadzamy ten zabieg bezpłatnie. W USA kosztuje on milion dolarów i z powodu zbierania funduszy okres oczekiwania znacznie się wydłuża - mówił prof.  Kałwak.

W jego ocenie, problemem jest również fakt, że lekarze w Polsce nadal zbyt rzadko kierują pacjentów na leczenie transplantacyjne.

- Stąd mój apel do kolegów lekarzy, aby dzieci, które mają takie wskazania, kierować choćby na rozmowę transplantacyjną. Należy powiedzieć rodzicom, jakie są zalety i wady transplantacji, aby wiedzieli, co w danym momencie wybrać - przekonywał prof. Kałwak.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH