Wrocław: nowocześnie, ale i tak zaczyna brakować łóżek dla karmiących matek

W najnowocześniejszej we Wrocławiu Klinice Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Akademickim Szpitalu Klinicznym brakuje miejsc dla kobiet, których dzieci muszą dłużej zostać w szpitalu. Karmiące matki są wypisywane do domu.

Klinika Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii na początku czerwca przeniosła się z ul. Dyrekcyjnej do Akademickiego Szpitala Klinicznego przy Borowskiej. To pierwsza "porodówka" we Wrocławiu, która zapewnia kobietom bezpłatne sale porodów rodzinnych i pokoje o podwyższonym standardzie. Jest tu w sumie 98 miejsc ginekologiczno-położniczych - przypomina Gazeta Wyborcza.

Przepisy szpitalne mówią, że pacjentka może zostać na oddziale położniczym do pięciu dni po porodzie fizjologicznym i do dziesięciu po cesarskim cięciu.

- Zdarza się, że mamy całkowite obłożenie, a wciąż zgłaszają się nowe pacjentki. Mam do wyboru: zostawić w szpitalu karmiącą matkę albo przyjąć kobietę w 32. tygodniu zagrożonej ciąży, która właśnie rodzi - mówi Gazecie prof. Mariusz Zimmer, szef Kliniki Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w ASK.

Pacjentek wciąż przybywa. Piotr Pobrotyn, dyrektor ACK zapewnia jednak, że będzie szukał dodatkowych łóżek dla matek w obrębie innych klinik, które nie są tak obłożone.

Więcej: http://wroclaw.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH