Wrocław: lekarze uratowali uszkodzony w wypadku nerw wzrokowy

Lekarze z Kliniki Neurochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, kierowanej przez prof. Włodzimierza Jarmundowicza, przeprowadzili pierwsze na Dolnym Śląsku endoskopowe odbarczenie nerwu wzrokowego. Zabieg pozwolił na uratowanie wzroku pacjenta, który w wyniku urazu przestał widzieć na lewe oko.

Zabieg wykonali dr Marcin Czyż i dr Paweł Tabakow, obaj z Zespołu Neuroendoskopowego Kliniki Neurochirurgii. Pacjentem był 72-letni mężczyzna, który doznał urazu głowy jadąc rowerem, w wyniku potrącenia przez samochód. Do wypadku doszło pięć dni przed zabiegiem. Chory był hospitalizowany z powodu objawów wstrząśnienia mózgu w oddziale chirurgii ogólnej w Miliczu. Tam też nagle, w piątej dobie od wypadku, przestał widzieć na lewe oko.

Po konsultacji okulistycznej, która potwierdziła, że u pacjenta zostało zachowane jedynie światłopoczucie, chory został przekazany do USK. Jak powiedział w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl dr Czyż, lekarze z wrocławskiej kliniki już od dawna byli przygotowani do wykonania takiego zabiegu, jednak do tej pory nie trafił do nich taki pacjent, który potrzebowałby takiej pomocy.

- To był splot korzystnych sytuacji - podkreślił dr Czyż. - Tak się zdarzyło, że akurat tego dnia, kiedy chory trafił do naszego szpitala ja miałem dyżur, a kolega - chirurg szczękowo-twarzowy, dr Tomasz Maks, który konsultował wyjściowo pacjenta skojarzył, że nasz zespół jest do takich zabiegów przygotowany i zwrócił się do nas o pomoc - wyjaśnił neurochirurg.

Operacja endoskopowa wykonana z dostępu przez nos, i dalej zatokę klinową, pozwoliła po pierwsze nerw wzrokowy - uciśnięty przez złamany fragment kości klinowej - skutecznie odbarczyć, po drugie umożliwiła przeprowadzenie zabiegu bez konieczności otwierania czaszki, co wiązało się z dużo krótszym okresem rekonwalescencji.

Lekarz podkreśla, że już w czwartej dobie po operacji chory zaczął rozróżniać poszczególne przedmioty z odległości ok. 10 cm. Praktycznie więc udało się uratować nerw wzrokowy i pośrednio zdolność widzenia. Wówczas pacjent został wypisany do domu. 10 lipca br. będzie miał wykonane badana kontrolne, które pozwolą ocenić w jakim stopniu wzrok i nerw wzrokowy zostały zachowane.

Zabiegi odbarczenia nerwu wzrokowego wykonywane są na świecie od wielu lat. Również w Polsce przeprowadzają je z powodzeniem specjaliści m.in. z Kliniki Neurochirurgii w Białymstoku. Jak podkreśla dr Czyż dla wrocławskiego zespołu ten zabieg był ważny z dwóch powodów. Po pierwsze lekarze nie spodziewali się, że wynik będzie aż tak dobry, po drugie udało się po raz pierwszy dograć wszystko logistycznie tak, że operacja doszła do skutku na Dolnym Śląsku.

- Liczymy na to, że nagłośnienie tego zabiegu uzmysłowi lekarzom różnych specjalności, że jest możliwość uratowania wzroku u pacjentów po urazie głowy, którzy utracili zdolność widzenia, nawet po kilku dniach. Wystarczy tylko skonsultować się z odpowiednim ośrodkiem - podkreślił operujący.

Zaznaczył również, że głównym kryterium umożliwiającym przeprowadzenie zabiegu, jest czas jaki upłynął od momentu wystąpienia ślepoty. Nie powinien on przekroczyć 48 godzin, choć w szczególnych przypadkach podejmuje się próbę odbarczenia nerwu nawet w okresie późniejszym. 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH