Wrocław: krewkarta - przydałoby się i zdjęcie

We Wrocławiu kończą się zapasy krwi grup 0+, 0-, A-. Zużycie krwi tej grupy mogłoby być mniejsze, ale lekarze SOR-ów - z obawy o pomyłkę - nie honorują tzw. krewkart.

Z dnia na dzień zapasy krwi we wrocławskich stacjach krwiodawstwa są coraz mniejsze. W lodówkach Wojskowego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w ubiegłym tygodniu czekały maksymalnie trzy jednostki grupy 0+ (czyli 1,5 l) - pisze Gazeta Wrocławska.

Dr Małgorzata Szymczyk-Nużka, dyrektor ds. medycznych w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Warszawie przypomina, że w nagłych wypadkach mężczyznom przetaczana jest zwykle 0+ lub 0-, a kobietom w wieku rozrodczym tylko 0-. Są to grupy krwi, które można bez obaw przetoczyć każdemu pacjentowi. Grupa 0- jest uniwersalna także przy konflikcie serologicznym. Grupa A- występuje zaś w populacji bardzo często. Stąd braki w zapasach w tych trzech grupach.

Rozwiązaniem ułatwiającym stosowanie krwi z grupą dokładnie taką jaką ma pacjent (i tym samym zwieksznie zapasów krwi uniwersalnej) miały być tzw. krewkarty. Według tej idei: gdyby każdy musiał ją obowiązkowo wyrobić i nosić, w razie potrzeby możliwe byłoby od razu przetocznie pacjentowi właściwej krwi. Nie ma ustawowego obowiązku posiadania takich kart przez obywateli, podobnie jak (takie pomysły też się pojawiały) obowiązku wpisu grupy krwi do dowodu osobistego.

Lekarze jednak i tak nie biorą pod uwagę zapisów w krewkartach, gdyż - jak argumentują - zawarte w nich dane moga być nieprawidłowe.

- Do tzw. krewkarty stosujemy metodę bardzo ograniczonego zaufania. Być może nasz szpital ma łatwiej, gdyż mamy własny bank krwi i nie musimy jechać do regionalnego centrum po krew uniwersalną - wyjaśnia portalowi rynekzdrowia.pl Czarosław Kijonka, ordynator szpitalnego oddziału ratunkowego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 w Sosnowcu.

Dorota Adamczyk-Krupska, ordynator szpitalnego oddziału ratunkowego Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Zespolonego w Kielcach nie trafiła jeszcze na pacjenta z tzw. krewkartą, ale jak tłumaczy, informacja iż pacjent ma grupę np. A Rh+ nie oznacza, że każdą krew tej grupy można mu przetoczyć.

Według dr Małgorzata Szymczyk-Nużki, oprócz imienia, nazwiska, PESEL i grupy krwi na karcie powinno znajdować się także zdjęcie ponieważ ratownicy nie są często pewni, czy legitymacja na pewno należy do osoby, która ją nosi, a przetoczenie nieodpowiedniej grupy krwi grozi nawet śmiercią. Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH