Wrocław: histerektomia przy wykorzystaniu robota da Vinci

Dwa zabiegi histerektomii, czyli usunięcia macicy, przy wykorzystaniu robota chirurgicznego da Vinci odbędą się w poniedziałek i wtorek (17 i 18 stycznia) w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu.

Pierwszy tego typu zabieg w Polsce przy użyciu robota odbędzie się kierunkiem profesora Jana Perssona ze Szwecji.

Robot chirurgiczny da Vinci rozpoczął pracę w grudniu 2010 r. w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu. Wtedy też odbyła się pierwsza operacja z jego użyciem, która zakończyła się sukcesem. Robot wykorzystywany jest m.in. w diagnostyce i leczeniu operacyjnym wielu schorzeń ginekologicznych

Jak poinformował Michał Gibki z wrocławskiego szpitala, w styczniu da Vinci będzie wykorzystany w sześciu operacjach ginekologicznych. Pierwsze to zabiegi histerektomii, zaplanowane na 17 i 18 stycznia. Tydzień przed planowanymi operacjami zespół specjalistów z Wrocławia pojechał do Szwecji, by tam przyjrzeć się podobnym zabiegom.

Robot da Vinci zbudowany jest z czterech ramion, z których trzy wyposażone są w narzędzia chirurgiczne (na czwartym ramieniu umieszczona jest kamera endoskopowa). W czasie operacji maszyną steruje chirurg siedzący przy specjalnej konsoli, w której umieszczone są manetki sterujące.

W okularach konsoli chirurg ma podgląd operowanego pola - w trójwymiarze, wysokiej rozdzielczości HD, naturalnych barwach, a także w dziesięciokrotnym powiększeniu. Pozwala to lekarzowi na niezwykle dokładne i precyzyjne usunięcie chorych tkanek, bowiem lekarz nie zasłania sobie rękoma operowanego miejsca.

Zdaniem dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu, prof. Wojciecha Witkiewicza, często w świadomości pacjentów operacja łączy się z obawą o jej przebieg, okres rekonwalescencji oraz powrót do pełnej sprawności. Operacje wykonywane przy użyciu da Vinci minimalizują powikłania pooperacyjne oraz znacznie skracają czas powrotu do zdrowia i pełnej sprawności. Umożliwia to szybszy powrót do domu i normalnych zajęć.

– Pacjenci czują mniejszy ból, a na ich ciele pozostają ledwie zauważalne blizny, gdyż operacja jest prowadzona przez niewielkie, 1-, 2-centymetrowe nacięcia w skórze - mówił prof. Witkiewicz.

Początkowo wszelkie operacje ginekologiczne wiązały się z tzw. chirurgią otwartą, która wymagała od lekarza odsłonięcia określonej części jamy brzusznej za pomocą rozcięcia powłoki skórnej. Powodowało to większą utratę krwi, a także dłuższy czas powrotu do zdrowia.

Kolejnym krokiem medycyny było wprowadzenie operacji laparoskopowych, co pozwoliło na operowanie za pomocą kilku niewielkich otworów w skórze.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH