Wrocław: da Vinci stanie przy stole operacyjnym

W grudniu zespół chirurgów z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego we Wrocławiu, pod kierownictwem prof. Wojciecha Witkiewicza, przeprowadzi pierwsze operacje przy wsparciu robota chirurgicznego da Vinci.

 Wykorzystując robota da Vinci chirurg uzyskuje trójwymiarowy obraz operowanej okolicy w dziesięciokrotnym powiększeniu, w naturalnych barwach, przez co ma możliwość bardzo precyzyjnego preparowania tkanek bez zbędnego kaleczenia otaczających struktur. Sterowanie narzędziami odbywa się poprzez specjalne przekładnie, które całkowicie eliminują nawet najmniejsze drżenie rąk chirurga.

– Robot da Vinci będzie pierwszym tej klasy urządzeniem, z którego będą mogli korzystać polscy chirurdzy i szkolić się na nim. Celowi temu będzie również służyło nowopowstałe Polskie Towarzystwo Chirurgii Robotowej oraz w przyszłości centrum szkolenia w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu Ośrodku Badawczo-Rozwojowym – przekazuje nam prof. Wojciech Witkiewicz, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu, Ośrodka Badawczo-Rozwojowego, past-prezes Towarzystwa Chirurgów Polskich.

Polscy pacjenci długo czekali na to, co w wielu krajach świata od dawna jest standardem. Na świecie pracuje 1662 robotów: w Stanach Zjednoczonych – 1228, w Europie 292 (m.in. we Włoszech –  50, w Niemczech – 43, we Francji – 39, w Hiszpanii – 22 w Szwecji – 13, w Czechach – 9, w Rumunii – 8).

Będzie to zatem wydarzenie bezprecedensowe, stawiające Polskę w gronie najbardziej rozwiniętych medycznie krajów świata.

– Starania o pozyskanie robota da Vinci trwał około dwóch lat. Krokiem milowym był 64. Międzynarodowy Kongres Towarzystwa Chirurgów Polskich (TChP) we Wrocławiu, na którym został zaprezentowany chirurgom z całego kraju najnowszy typ tego urządzenia – mówi prof. Wojciech Witkiewicz.

Robot da Vinci daje możliwość leczenia chorych z wykorzystaniem najnowszych osiągnięć chirurgii małoinwazyjnej. Pozwala m.in. na przeprowadzaie zabiegów małoinwazyjnych w chorobach nowotworowych takich jak: nowotwór odbytnicy, jelita grubego, prostaty, macicy z przydatkami, nerek.

Ponadto pozyskanie da Vinci, to szansa na kształcenie chirurgów w zakresie operatywy z użyciem robota, której dotychczas nie było.

– Wprowadzenia robota uważam za wywiązanie się z obowiązku, jaki przyjąłem na siebie jako prezes Towarzystwa Chirurgów Polskich w latach 2007-2009 – dodaje profesor.

Nad wprowadzeniem robota do polskich szpitali od ponad dwóch lat intensywnie pracował także zespół MEDIM, polskiego przedstawiciela Intuitive Surgical – producenta robota da Vinci.

– Nasze zaangażowanie w działania na rzecz wprowadzenia robotów chirurgicznych da Vinci na sale operacyjne polskich szpitali, jest zgodne z misją MEDIM, a jest nią propagowanie i udostępnianie innowacyjnych i skutecznych rozwiązań medycznych – stwierdza Anna Janczewska-Radwan, prezes MEDI.

Zastosowanie robota da Vinci zrewolucjonizowało współczesne zabiegi z dziedziny chirurgii ogólnej, urologii, ginekologii oraz kardiochirurgii. Robot od lat z powodzeniem stosowany jest m.in. w diagnostyce i terapii chorób prostaty oraz w zabiegach histerektomii. Poprawa wyników klinicznych pacjentów wiąże się także z zastosowaniem robotyki w dziedzinie kardiochirurgii, w tym m.in. w zakresie zabiegów naprawy zastawki mitralnej czy operacjach by-pass’ów.

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu, Ośrodku Badawczo-Rozwojowym robot będzie wykorzystywany na oddziałach chirurgii ogólnej, naczyniowej i onkologicznej, a także urologii, ginekologii i kardiochirurgii. Obecnie trwa cykl szkoleń przygotowujący lekarzy i pielęgniarki do pracy z robotem. Szkolenia odbywają się w najlepszych ośrodkach w Europie.

Robot da Vinci umożliwia precyzyjne operacje, szczególnie w trudno dostępnych miejscach w ciele pacjenta.

– Charakteryzują się one minimalnym urazem operacyjnym, z małą utratą krwi i z bardzo szybką rekonwalescencją. Robot umożliwia bezpieczny dostęp do takich miejsc organizmu, do których do tej pory wgląd w sposób tradycyjny był bardzo trudny, np. zmiany nowotworowe w miednicy małej (macica z przydatkami, odbytnica, prostata), czy guzy w okolicy podstawy czaszki – podkreśla prof. Wojciech Witkiewicz.

Wskazuje też, że jest to kolejne narzędzie, które intuicyjnie przedłuża możliwość pracy rąk chirurga.

– Robot nie operuje, to chirurg operuje przy użyciu robota. Robot jest zestawem narzędzi pracujących na platformie, które zwiększają precyzyjność działań chirurga – przypomina prof. Witkiewicz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH