Wrocław: czekali na karetkę pogotowia, przyjechał WOPR Ratownicy alarmują, że we Wrocławiu jest za mało karetek. Fot. archiwum RZ

Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe udzieliło pomocy kobiecie, która zasłabła w poniedziałek (6 czerwca) ok. 13:30 na skrzyżowaniu ulic we Wrocławiu. Karetka przyjechała dopiero po 30 minutach. Wcześniej nie było wolnego zespołu.

Kobieta przewróciła się na chodniku i mocno rozbiła głowę. Przechodnie zadzwonili na numer 112 i wezwali pomoc. Pierwsi na miejsce zdarzenia przyjechali policjanci. Chwilę później dojechał zespół WOPR - informuje Gazeta Wrocławska.

Jak tłumaczą ratownicy, we Wrocławiu jest obecnie bardzo dużo wezwań, zatem koordynator systemu ratunkowego zdecydował o zadysponowaniu do rannej kobiety ekipy z WOPR, która była blisko.

Wrocławscy ratownicy od wielu miesięcy alarmują, że karetek jest we Wrocławiu za mało. Dodatkowo, ze względu na pogodę, wezwań jest dwa razy więcej niż zwykle.

Więcej: www.gazetawroclawska.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH