Chorzy, którzy lądują na oddziale ratunkowym Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką w Krakowie, zmuszeni są oczekiwać na pierwszą pomoc nawet kilka godzin! Na kartce, którą rozkazał wywiesić ordynator, oczekujący pomocy mogą przeczytać, że czas oczekiwania do lekarza może trwać nawet osiem godzin.

Jedna z rozmówczyń "Gazety Krakowskiej" na przyjęcie czekała "tylko" pięć godzin.

- Wszystko tu stoi na głowie - opowiada przerażona. - Począwszy od tego, że skierowanie na rentgena wydają na chybił-trafił rejestratorki, skończywszy na tym, że lekarza nie ma na dyżurze, bo przychodzi na oddział co kilka godzin. Można w tym czasie umrzeć z bólu - podsumowuje rozżalona.

Kiedy pani Halina już nie mogła wytrzymać ostrego bólu, a o tabletki nie mogła się doprosić - poprosiła pielęgniarki, by wezwały lekarza.

- Usłyszałam, że nie ma sensu po niego dzwonić, bo i tak nie zejdzie - relacjonuje. - Kiedy zagadnęłam ordynatora Roberta Paulewicza, odpowiedział, że lekarz poszedł do ważniejszych spraw. W głowie się nie mieści, jak można coś takiego powiedzieć pacjentowi! Skąd wie, że moja ręka nie jest ważna, skoro nawet jej nie zbadał? - pyta.

Po udzieleniu odpowiedzi ordynator pokazał jej kartkę przyklejoną na blacie w rejestracji, z której dowiedziała się, że na pomoc może czekać nawet osiem godzin. Jak relacjonuje pacjentka, ordynator beztrosko zakomunikował, że to jego zarządzenie.

Po wielogodzinnym wyczekiwaniu lekarz stwierdził - na podstawie zdjęcia rentgenowskiego -stłuczenie i doradził zakup maści. I nie byłoby nic w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że kobieta w kolejnych dniach udała się do przychodni chirurgicznej, gdzie zdiagnozowano pęknięcie kości i założono gips.

Piotr Gicała, wicedyrektor Szpitala Wojskowego, nie ukrywa, że ta historia nie mieści mu się w głowie. Zażądał od ordynatora SOR-u wyjaśnienia całej sprawy.

- Jeśli informacje się potwierdzą, chcę i muszę rozstać się z osobami, które zawiniły - zapewnia Gicała.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.