Włoski lekarz z Lampedusy: imigranci nie przywożą chorób zakaźnych Lekarz: imigranci nie przywożą chorób zakaźnych. Fot. Flickr/Freedom House (Public domain)

Imigranci przypływający łodziami na włoskie wybrzeża są zdrowi, nie przywożą groźnych chorób zakaźnych - powiedział PAP Pietro Bartolo, lekarz z Lampedusy, który pomógł dziesiątkom tysięcy uchodźców. Był świadkiem tragedii na morzu i odebrał wiele porodów.

Na wniosek Ambasady RP we Włoszech doktor Bartolo został nominowany do przyznawanej w Polsce nagrody imienia Sergio Vieiry de Mello, brazylijskiego dyplomaty z ONZ, który zginął w zamachu terrorystycznym w Iraku w 2003 r. Nagroda w uznaniu dla działalności na rzecz pokojowej koegzystencji i współpracy między społeczeństwami, religiami i kulturami - została wręczona w czwartek w Krakowie.

Doktor Bartolo, który od 1991 r. niesie pomoc imigrantom przypływającym na Lampedusę, powiedział: - Wcześniej przybywali do nas w stanie hipotermii i odwodnienia, obecnie większość stwierdzanych u nich obrażeń związana jest z poparzeniem substancjami chemicznymi.

To dlatego - wyjaśnił - że na pokład zabierane są kanistry z paliwem, które się z nich wylewa i mieszając się z wodą morską tworzy "podstępną mieszankę". Jak dodał, początkowo po zetknięciu z nią ludzie nie czują bólu ani nic im nie przeszkadza.

- Lecz potem, gdy zdejmujemy z nich ubrania, znajdujemy bardzo ciężkie poparzenia, wymagające nie tylko pierwszej pomocy, ale także kuracji w centrach oparzeń na Sycylii, dokąd przewożeni są helikopterami - poinformował.

- Oprócz tego stwierdzamy u przybyszów zachorowania związane z samą podróżą, głównie urazy odniesione np. podczas zabierania ludzi z łodzi na jednostki ratunkowe, złamania. Ale trzeba powiedzieć i niech będzie to jasne dla wszystkich, że ludzie ci nie przywożą ciężkich chorób, chorób zakaźnych - powiedział doktor Bartolo, który przebadał dziesiątki tysięcy migrantów.

Jest on przekonany o tym, że z tego punktu widzenia należy być spokojnym. Zapewnił, że włoska służba zdrowia bardzo skrupulatnie sprawdza stan uchodźców.

- Mogę zagwarantować, że nie stwierdzamy u nich żadnych chorób zakaźnych - oznajmił. Zastrzegł, że możliwe są przypadki malarii, ale ta choroba - przypomniał - nie przenosi się tak łatwo. - Umieszczamy ich w szpitalach, leczymy - podkreślił.

Doktor Bartolo zwrócił uwagę na to, że odsetek przypadków gruźlicy wśród migrantów jest bardzo niski, nawet niższy od średniej krajowej we Włoszech.

- Zapewniam, że przybywają ludzie zdrowi i silni, którzy przezwyciężyli trudy drogi przez pustynię, doświadczyli tortur i niewypowiedzianych cierpień oraz przeżyli przeprawę przez Morze Śródziemne - oświadczył.

Lekarz, który został okrzyknięty we Włoszech bohaterem z racji swego niestrudzonego zaangażowania, stwierdził: - Nie jestem żadnym bohaterem, lecz lekarzem niosącym pomoc ludziom. - Widziałem straszliwe rzeczy, setki ciał imigrantów, ale też uśmiech na twarzach rodzących kobiet - podkreślił.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH