Włocławek: lekarz powiedział "dość" - opisał SOR po likwidacji izby wytrzeźwień Lekarz opisał sytuację w SOR po likwidacji izby wytrzeźwień Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Awantury, wyzwiska, odór alkoholu, kału, moczu, wymiocin i drzwi wyrwane wraz z futryną: Bartosz Nowakowski, ortopeda ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego we Włocławku wstawił do sieci post, w którym opisał jak wyglądają dyżury w SOR po likwidacji izby wytrzeźwień.

Po ostatnim, 24-godzinnym dyżurze lekarz uznał, że miarka się przebrała i nie jest dłużej w stanie tolerować sytuacji, która nie tylko wpływa na pracę personelu medycznego, ale także stanowi bezpośrednie zagrożenie dla pacjentów - informuje Radio Zet.

Ortopeda wielokrotnie rozmawiał o skutkach likwidacji izby wytrzeźwień z zarządem szpitala, politykami i przedstawicielami władz samorządowych oraz wojewódzkich. Na razie bezskutecznie.

Autor postu zaznacza, że sytuacja jest już na tyle poważna, że zagraża bezpieczeństwu nie tylko pacjentów, ale także samych lekarzy.

Więcej: radiozet.pl

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH