- Wirus nowej grypy A/H1N1 nie jest aż tak groźny, jak sądzono jeszcze niedawno - uważa epidemiolog Marc Lipsitch z Uniwersytetu Harvarda.

Zdaniem amerykańskiego eksperta, liczba śmiertelnych przypadków grypy A/H1N1 jest niższa niż zakładano wcześniej i może być porównywana ze średnią roczną liczbą zgonów z powodu sezonowej grypy. Co szczególnie ważne, ma także wyjątkowo łagodny przebieg u dzieci - twierdzi Marc Lipsitch, profesor wydziału epidemiologii Uniwersytetu Harvarda.

W przypadku sezonowej grypy śmiertelność wynosi około 0,1 procent, co oznacza, że co roku na świecie umiera na nią 250-500 tys. ludzi. Z zapowiedzi, opublikowanych przez francuski instytut ds. zdrowia publicznego wynika natomiast, że w przypadku grypy A/H1N1 śmiertelność może wynieść 0,4 proc. we wszystkich grupach wiekowych. Lipsitch uważa jednak, że skala śmiertelności jak do tej pory nie przekroczyła 0,007 - 0,045 procent. Stąd też wyciąga wniosek, że pandemia A/H1N1 będzie miała łagodny przebieg.

Opinii Lipsitcha nie podzielają jednak inni eksperci. Agencja Associated Press cytuje stanowisko Jeffreya Duchina z Uniwersytetu Waszyngtońskiego, który ostrzegł, że pandemia może mieć daleko idące skutki dla lokalnych społeczności ze względu na bardzo dużą liczbę zachorowań.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), na całym świecie zachorowało na nową grypę co najmniej 210 tys. ludzi, co najmniej 2185 chorych zmarło.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH