GRUPA PTWP

Wielkopolska: wojewoda reformuje ratownictwo

  • Ryszard Rotaub/Rynek Zdrowia
  • 07-07-2010 06:30

Ekspert opiniuje
O skomentowanie pomysłu wojewody wielkopolskiego poprosiliśmy dr. hab. n. med. Adama Nogalskiego, konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie medycyny ratunkowej w województwie lubelskim. Oto jego stanowisko...

• Po pierwsze.
Z punktu widzenia koordynacji funkcjonowania systemu ratownictwa medycznego koncepcja utworzenia 5 ośrodków dysponowania ambulansami w województwie jest jak najbardziej słuszna; natomiast jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach, które – jak można się obawiać – utrudnią lub wypaczą takie przedsięwzięcie.

• Po drugie.
Taką samą rolę miały odgrywać  Centra Powiadamiania Ratunkowego, ale obecnie Państwowa Straż Pożarna forsuje tworzenie CPR-ów niemal w każdym powiecie i dlatego trzeba ustalić zasady odbierania i przekazywania numeru alarmowego 112, który już wkrótce ma być obowiązujący. Dublowanie struktur informatycznych wydaje się niecelowe.

• Po trzecie.
Każdy taki ośrodek musiałby mieć potężną infrastrukturę informatyczną, łączność i znacznie większą liczbę personelu. Prawdopodobnie liczba dyspozytorów nie zmniejszyłaby się, tylko byliby oni w jednym miejscu. W każdym z utworzonych ośrodków powinien być lekarz koordynator, który powinien być do dyspozycji dla wszystkich ZRM ze swojego rejonu operacyjnego, a obecnie zgodnie z przepisami jest jeden na województwo.

• Po czwarte.
W dalszym ciągu nie są określone zasady transportów międzyszpitalnych, bo pacjent w stanie nagłego zagrożenia życia, nawet jeśli trafi do najbliższego szpitala, w którym zostanie zdiagnozowane schorzenie wymagające bardziej specjalistycznego leczenia, powinien być przetransportowany do szpitala bardziej specjalistycznego karetką systemu, bo u niego stan zagrożenia życia trwa nadal. Natomiast oczywiście patologią są transporty karetkami systemu pacjentów, którzy w myśl ustawy o PRM nie spełniają kryteriów „pacjentów w stanie nagłego zagrożenia życia lub zdrowia”, ale to nie dyspozytorzy lokalni wymuszają takie transporty tylko szpitale.

• I wreszcie...
Potrzebne jest na wstępie porozumieni z NFZ, które umożliwi kontraktowanie świadczeń medycznych z nowymi podmiotami, które nie są właścicielami poszczególnych karetek. Do tego potrzebne jest zweryfikowanie pojęcia rejon operacyjny ZRM – obecne przepisy prawa w tym zakresie nie są precyzyjne.


Czytaj więcej:    ratownictwo medyczne |  system ratownictwa medycznego |  karetki pogotowia |  Jerzy Karski |  karetki systemowe |  Wielkopolski Urząd Wojewódzki w Poznaniu |  Piotr Florek |  Tomasz Stube |  Państwowe Ratownictwo Medyczne |  Adam Nogalski

Powrót do PRL
  • 2010-07-07
  • 18:51:44
  • ~Kaptowaniec
Prof. Jerzy Karski, konsultant krajowy w dziedzinie medycyny ratunkowej powinien odpowiedzieć, że zgodnie z ustawą karetka systemu ratownictwa medycznego nie służy do wykonywania transportu. To szpital powinien mieć wystarczającą ilość karetek transportowych lub mieć zawarty kontrakt z podwykonawcą. Niestety tak to jest jak się najpierw coś niszczy a potem odbudowuje nie mając żadnej logicznej koncepcji. PRL-owskie Pogotowie Ratunkowe było może przychodnią na kółkach, ale skupiało wszystkie elementy konieczne do ratowania zagrożenia zdrowia i życia, które teraz rozdrobnione na pewno nie są tańsze no i co raz słyszy się, że coś nie wychodzi. Prowadzenie przez ratownictwo medyczne także transportu medycznego daje możliwość zdobycia doświadczenia w kierowaniu pojazdami młodym ratownikom oraz stanowi rezerwę tak samochodów jak i personelu w razie wypadków masowych. Prowadzenie przez Pogotowie nocnej i świątecznej pomocy lekarsko pielęgniarskiej pomijając fakt łatwiejszego znalezienia tej pomocy przez chorego to jeszcze stanowi dodatkową rezerwę fachowej kadry w razie wypadków masowych i to natychmiast dostępnej. Pomysł Pana Wojewody jest prawidłowy ma jeden tyko błąd, aby zadziałał musi być jednolitą instytucją przynajmniej w województwie nie widzę w niej też podmiotów prywatnych. Niestety zaczną się też schody z zabezpieczeniem ilości ratowników, którzy w tej chwili pracując na etacie u jednego pracodawcy a na umowy zlecenie pracują u innych pracodawców. Co do faktu, że karetki nie bardzo mają gdzie wozić poszkodowanych w wypadkach jest tworzenie SOR-ów nie tam gdzie powinny być tworzone, lecz w prawie każdym powiatowym szpitaliku, który nie spełnia warunków wymaganych, SOR-u.
PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia