Wielka Brytania: bliżej uniwersalnej szczepionki przeciw grypie

Wirusolog z Oxford's Jenner Institute dr Sarah Gilbert opracowała uniwersalny preparat, który chroni przed wirusami wywołującymi grypę. Dr Paweł Grzesiowski z Polskiego Towarzystwa Wakcynologii mówi, że było już wiele podobnych prób, ale jak dotąd wszystkie kończyły się fiaskiem.

Gdyby badania brytyjskich naukowców potwierdziły się w dalszych próbach, skończyłyby się co roku powtarzane, uciążliwe kampanie szczepień przeciwko grypie.

Preparat przed każdym sezonem grypowym trzeba na nowo opracować i wyprodukować w zależności od typu i szczepu wirusa, jaki się przewiduje, że będzie krążył po świecie. Potem trzeba nim zaszczepić miliony ludzi. To ogromne przedsięwzięcie. W USA szczepionkę na grypę każdego roku podaje się 110 mln osób.

Dr Sarah Gilbert twierdzi wypowiedzi dla dziennika Guardian, że nowy preparat będzie chronił przed zakażeniem przez wiele lat, bez względu na to, jaki szczep wirusa pojawi się w danym sezonie.

Dokonano tego dzięki wykorzystaniu w nim dwóch białek występujących w różnych odmianach wirusów grypy. Są to nukleoproteina, białko znajdujące się w jądrach komórkowych odpowiedzialne za powielanie zarazka, oraz otaczające je białko M - macierzy (matriks) jądrowej.

– Było już kilka prób wykorzystania tego białka do opracowania szczepionek przeciwko grypie, ale jak na razie bez większego powodzenia. Jestem zatem ciekaw, jak będzie tym razem – mówi dr Paweł Grzesiowski, członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.

Dr Sarah Gilbert twierdzi, że przetestowała nowy preparat na 11 ochotnikach. Po zaszczepieniu zarażono ich wirusem H3N2 (typu A), jaki po raz pierwszy wyizolowano w 2005 r. Drugie tyle osób nie otrzymało żadnej szczepionki, ale tak samo byli oni narażeni na działanie tego samego drobnoustroju.

Dwukrotnie w ciągu dnia sprawdzano czy nie pojawiają się u nich objawy typowe dla gryp. Część objętych badaniem osób zachorowała, ale najmniej było ich wśród tych, którzy zostali zaszczepieni. Sprawdzono też odpowiedź immunologiczną ochotników. W tym przypadku również stwierdzono, że organizm osób zaszczepionych wytwarzał więcej aktywniejszych komórek odpornościowych typu T, szybciej reagujących na atakujące go wirusy.

Brytyjska uczona zapewnia, że preparat jest bezpieczny w użyciu. Nie wykryto u badanych ochotników żadnych niepokojących działań ubocznych. Preparat wszedł zatem w kolejną już fazę badań. Jest teraz testowany na osobach po 50. roku życia, u których zwykle odpowiedź immunologiczna na szczepionkę jest słabsza niż u ludzi młodych.

To główna wada szczepień, gdyż starsze osoby są bardziej narażone na zakażenia, tymczasem ich organizm słabiej reaguje na szczepionki.


comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH