Warszawa: znowu operują serca w szpitalu MSWiA

Klinika Kardiochirurgii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie, po trzech latach przerwy, od połowy sierpnia 2010 r. przeprowadziła już blisko 80 operacji.

Klinika Kardiochirurgii w Centralnym Szpitalu Kliniczny MSWiA w Warszawie została zamknięta po tym, jak w lutym 2007 r. funkcjonariusze CBA zatrzymali jej szefa, dr. Mirosława G., m.in. pod zarzutem korupcji. We wtorek (23 listopada), podczas briefingu dotyczącego wznowienia działalności kliniki, przedstawiono nowy zespół lekarzy pod kierownictwem prof. Kazimierza Suwalskiego.

Jak poinformował szef kliniki, jednostka, która była zawieszona na jakiś czas, działa już od trzech miesięcy. Podkreślił, że zespół lekarzy i pielęgniarek ma doświadczenie w przeprowadzaniu operacji kardiochirurgicznych.

– W przyszłości planujemy operacje transplantacji serca – zapowiedział prof. Suwalski, który jest p.o. kierownika Kliniki Kardiochirurgii.

Dodał, że program leczenia kardiochirurgicznego obejmuje m.in. chirurgię naczyń wieńcowych, wad nabytych serca, wad wrodzonych serca u dorosłych, zaburzeń rytmu serca oraz tzw. zabiegów hybrydowych.

– Podjęliśmy się uruchomienia tego oddziału. Praktycznie był on nieczynny przez trzy lata, co w świadomości zarówno kardiologów, jak i kardiochirurgów zupełnie go wykluczyło z mapy chirurgicznej Polski. Teraz pomalutku próbujemy go reaktywować. Mamy coraz więcej pacjentów, wykonujemy coraz więcej operacji i staramy się, żeby była to nowoczesna kardiochirurgia – powiedział dr Krzysztof Wróbel, zastępca kierownika kliniki.

Na oddziale kardiochirurgicznym są 24 łóżka, blok operacyjny z dwoma salami operacyjnymi, pododdział anestezjologii i intensywnej terapii oraz poradnia kardiochirurgiczna.

W toczącym się przed sądem rejonowym procesie dr Mirosław G., który obecnie pracuje w prywatnej klinice, jest oskarżony o 41 przestępstw korupcyjnych, naruszenie praw pracowniczych personelu warszawskiego szpitala MSWiA i zmuszanie pracownicy szpitala do „innej czynności seksualnej”.

Grozi mu do 10 lat więzienia. Proces jest precedensem jako sprawa m.in. o granice między korupcją a powszechnym w polskich szpitalach „okazywaniem wdzięczności” lekarzom przez pacjentów po operacjach. G. nie przyznaje się do zarzutów. W śledztwie zapewniał, że nigdy nie warunkował wykonania operacji od uzyskania korzyści materialnej.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH