Bolek i Lolek, Kubuś Puchatek - te bajkowe postacie umilają pobyt w nowo wyremontowanym oddziale pediatrycznym w Szpitalu Bielańskim w Warszawie.

Postacie, które mają pomóc dzieciom szybciej wrócić do zdrowia namalował bezpłatnie warszawski artysta Jacek Zbroja. - Mam nadzieję, że taka bajkowa aranżacja korzystnie wpłynie na samopoczucie maluchów - mówi artysta.

Każdy z małych pacjentów ma swojego bohatera namalowanego nad łóżkiem. - Super pomysł! Kolory pozytywnie wpływają na samopoczucie, ocieplają wnętrze, dają poczucie bezpieczeństwa, pomagają zapomnieć o chorobie - tłumaczy Monika Dreger, psycholog z Warszawskiej Grupy Psychologicznej.

Remont oddziału był możliwy dzięki dotacji ratusza (5 mln 234 tys. zł). Oficjalne otwarcie jest zaplanowane na 15 kwietnia. - A jeszcze do niedawna wyglądał jak większość oddziałów pediatrycznych w naszym mieście. Na niewielkiej powierzchni ściśniętych było 27 łóżek - opowiada Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektor Szpitala Bielańskiego.

Do dyspozycji małych pacjentów przekazano 31 miejsc w tym 3 obserwacyjno-ratunkowe. Na oddziale jest łącznie pięć sal jednoosobowych, siedem dwuosobowych i cztery trzyosobowe. Każda z nich ma własną łazienkę.

Z otwarcia nowego oddziału cieszy się prof. Andrzej Radzikowski, wojewódzki konsultant ds. pediatrii: - Będzie gdzie leczyć żoliborskie dzieci. Jeśli udałoby się jeszcze wyremontować szpital przy ul. Kopernika i przyspieszyć budowę na Madalińskiego, to w dużej mierze rozwiązano by problem braku łóżek pediatrycznych w stolicy.

W Warszawie potrzebnych jest jeszcze 100 takich łóżek. W okresie największej zachorowalności na infekcje szpitale dziecięce przeżywają oblężenie. Nie ma gdzie kłaść małych pacjentów. Liczba łóżek z roku na rok bowiem się zmniejszała, a dzieci rodzi się coraz więcej. Pod koniec lat 80. w warszawskich szpitalach było ponad 800 łóżek ogólnopediatrycznych - informuje „Życie Warszawy”.

Stolica przeżywa baby boom. W 2000 r. urodziło się 15 tys. maluchów. W 2007 r. już 28 tys. Trudno też remontuje się już istniejące dziecięce oddziały.

- Obecne standardy są takie, że tworząc np. oddział na 30 łóżek, należy zabezpieczyć drugie tyle miejsc dla rodziców - mówi Andrzej Radzikowski.

Na takie miejsca mogą liczyć rodzice w Bielańskim Szpitalu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH