Warszawa: w czwartek pogrzeb radiologa - prof. Stanisława Leszczyńskiego Fot. archiwum

W czwartek, 27 kwietnia na Starych Powązkach w Warszawie odbędzie się pogrzeb prof. Stanisława Leszczyńskiego - radiologa, autora podręczników i międzynarodowych publikacji.

Profesor zmarł w wieku 95 lat w poniedziałek, 24 kwietnia. Był jednym z czwórki dzieci Stanisławy Leszczyńskiej, która jako położna w Auschwitz uratowała życie wielu dzieci.

- Był świetnym radiologiem o wielkiej wiedzy, wyobraźni i doświadczeniu. Lubił uczyć i sam uczył się do końca życia - stał się jednym z pionierów rezonansu magnetycznego w Polsce. Znakomicie nam się współpracowało Zawsze odnosił się uprzejmie do pacjentów, do mniej doświadczonych lekarzy - wspomina w rozmowie z PAP współpracownik prof. Leszczyńskiego w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Warszawie, prof. Andrzej Horban.

- Pracował w naszym szpitalu jeszcze w ubiegłym roku - dodaje dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego Agnieszka Kujawska-Misiąg. - Cały czas był aktywny zawodowo i otwarty na nowości. Do ostatniej chwili - jako konsultant - był najlepszym radiologiem w naszym szpitalu i miał duży wpływ na proces leczenia pacjentów. Wychował całe pokolenie radiologów, którzy bycie jego uczniami uważają za zaszczyt.

Przypomina, że na ubiegłorocznym spotkaniu wielkanocnym z pracownikami, zamiast - jak co roku złożyć wszystkim życzenia - powiedział, że chce się pożegnać, że "napisał już swoją ostatnią książkę i więcej pisał nie będzie". - To niezwykła postać - uważa Kujawska-Misiąg.

Wtóruje jej prof. Horban: - W ogóle był człowiekiem wielu talentów - na przykład grał na cytrze, miał całą kolekcję cytr. Jak wspomina, prof. Leszczyński prowadził zdrowy, sportowy tryb życia, chodził po górach, jeździł na nartach, zwiedzał świat. - W wieku 70 lat wchodził na Halę Gąsienicową szybciej niż paląca młodzież - podkreśla.

Profesor Leszczyński pochodził z Łodzi, gdzie przyszedł na świat 29 maja 1922 roku. Był trzecim z kolei dzieckiem w dość zamożnej rodzinie właściciela kamienicy i jednej z najbardziej znanych łódzkich położnych. Rodzina zamieszkiwała wśród społeczności żydowskiej na łódzkich Bałutach. Stanisław Leszczyński wspominał: "jako mały chłopiec miałem wielu kolegów żydowskich, dzięki którym nauczyłem się jidysz".

Matka profesora Stanisława Leszczyńska wraz z jego siostrą Sylwią w czasie wojny trafiły do obozu KL Birkenau. Życie uratował jej zabrany w momencie aresztowania dokument potwierdzający jej kwalifikacje położnej. W niemieckim obozie koncentracyjnym pracowała odbierając porody więźniarek. Sławetnemu doktorowi Mengele odmówiła zabijania nowonarodzonych dzieci. "Anioł Śmierci" pozwolił matkom na zatrzymywanie dzieci. Najczęściej umierały z głodu, ale - jak podkreślała Stanisława Leszczyńska - mogły być do końca pod opieką swoich matek.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH