Prof. Maciej Krzakowski.
Dyrektor warszawskiego Centrum Onkologii prof. Maciej Krzakowski podał się do dymisji. Minister Zdrowia odmówiła jej przyjęcia.
Według doniesień mediów powodem była trudna sytuacja Centrum oraz konflikt między dyrektorem a minister zdrowia Ewą Kopacz. Po publikacji w mediach reportażu, dotyczącego dużych kolejek w Centrum Onkologii, doszło do rozmów dyrektora placówki prof. Macieja Krzakowskiego z minister zdrowia Ewa Kopacz.
Zastępca dyr. ds. lecznictwa Piotr Siedlecki powiedział PAP, że były one „bardzo nieprzyjemne”.
Kopacz powiedziała dziennikarzom, że otrzymała rezygnację prof. Krzakowskiego z funkcji dyrektora Centrum Onkologii, ale nie wyraziła na nią zgody. Dodała, że profesor może liczyć na jej pełne poparcie, jeśli chodzi o działania mające na celu rozwój Centrum.
W Centrum Onkologii poinformowano PAP, że prof. Krzakowski przebywa obecnie na urlopie. Jego zastępca, dr Piotr Siedlecki przyznał, że sytuacja Centrum jest trudna, a powodem tego ma być brak rejonizacji. Jak zaznaczył, że do Centrum Onkologii w Warszawie może się zgłosić pacjent z z jakiegokolwiek regionu kraju.
Zdaniem Siedleckiego, aby zmienić tę sytuację potrzebna jest rejonizacja. Przypomniał, że w kraju takich ośrodków jak Centrum Onkologii jest szesnaście. W jego opinii, pacjenci powinni być przyjmowani w ośrodku, położonym najbliżej ich miejsca zamieszkania.
– Jeżeli ktoś z lekarzy w tych ośrodkach uważałby, że dany pacjent powinien trafić do Centrum, powinien móc dzwonić i umawiać się – powiedział Siedlecki. Dodał, że na poprawę sytuacji mogłyby wpłynąć też wyższy kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz ewentualna rozbudowa Centrum.
Czytaj więcej: Ewa Kopacz | Centrum Onkologii w Warszawie | dymisja dyrektora | Piotr Siedlecki | Maciej Krzakowski | konflikt personalny
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka
Inną sprawą jest, że Panowie i Panie onkolodzy nie chcą szkolić nowych młodych specjalistów bo wtedy musieli by się dzielić łapóweczkami albo nawet co gorsza pracowali by tylko za pensje które nie są tak małe.
Niestety Donald Tusk zafundował nam likwidację de facto CBA (cba nie zajmuje się teraz łapówkarzami)i medycy nie mają się czego i kogo bać.