Warszawskie szpitale przeżywają oblężenie. Brakuje łóżek, pacjenci leżą na dostawkach. Pacjenci to głównie osoby starsze, których opiekunowie wyjechali na wakacje

Ich rodziny mają placówki medyczne za przytułki. W warszawskich szpitalach jest ok. 600 łóżek internistycznych. Przed wyjazdem na wakacje podrzucają swoich bliskich do szpitali; niech lekarze się o nich troszczą!

– Są traktowani gorzej niż zwierzęta – oburza się w rozmowie z dziennikiem Polska dr Maciej Olszewski ze Szpitala Praskiego pw. Przemienienia Pańskiego.

– Mamy bardzo dużo pacjentów, najwięcej przywożonych jest po upalnych dniach – mówi Barbara Lis-Udrycka ze Szpitala Wolskiego. – Starsi ludzie cierpią z powodu odwodnienia i powikłań naczyniowo-sercowych. Najbardziej ci, którzy zależą od opieki osób trzecich.

Ilu jest takich pacjentów? Lekarze ze Szpitala Wolskiego nie chcą się oficjalnie wypowiadać. Nieoficjalnie zaś mówią, że ten problem może dotyczyć nawet jednej trzeciej chorych w podeszłym wieku!

– Najwięcej takich osób trafia do nas w okresie wakacyjnym, gdy rodzina nie może lub nie chce się nimi zajmować – informuje Maciej Olszewski ze Szpitala Praskiego.

Najczęściej sytuacja ma się tak: rodzina przywozi babcię lub dziadka z błahą przypadłością na oddział internistyczny szpitala. Spotykają się z lekarzem, omawiają stan zdrowia babci, a potem mimochodem wspominają o wylocie na wakacje następnego dnia. Lekarz postawiony zostaje w sytuacji bez wyjścia.

– Latem takich pacjentów zawsze przybywa. Zajmują łóżka nie dlatego, że są obłożnie chorzy, ale dlatego, że rodzina nie odbiera ich ze szpitala przez cztery, pięć tygodni – podkreśla Witold Brombosz, dyrektor Biura Polityki Zdrowotnej Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy. – Najlepiej byłoby wybudować nowy szpital i zwiększyć liczbę zakładów opiekuńczo-leczniczych dla osób, które same nie mogą funkcjonować...

W Warszawie są trzy takie zakłady; w sumie jest w nich 500 łóżek. Do budowy kolejnego przymierza się dzielnica Praga-Południe.

– Faktem jest, że coraz więcej takich chorych trafia na internę. Ciężar opieki nad osobami starszymi spada w największej mierze niewątpliwie na oddziały wewnętrzne. Pytanie, czy uciekać od tego? Nie, ponieważ tak jest wszędzie na świecie – mówił w wywiadzie dla miesięcznika Rynek Zdrowia doc. Jacek Imiela, ordynator I Oddziału Wewnętrznego i Nefrologii Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie, konsultant krajowy wd. chorób wewnętrznych

– Czy prawdą jest, że rodziny, które nie chcą zajmować się starszymi krewnymi zostawiają ich właśnie na oddziale internistycznym?

– Być może, choć nie mamy na to dowodów. Jest faktem, że często starsi ludzie przyjmowani są do szpitala głodni, zaniedbani, nie mają opieki. Nie chcą opuszczać szpitala. Sądzę, że społeczeństwo, które nie dba o ludzi starszych, postępuje niewłaściwie. Taka sytuacja wymaga pilnych, choć kosztownych działań naprawczych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH