Radni z komisji zdrowia Rady Warszawy poparli wprowadzenie od 2009 r. szczepień w domach dziecka przeciwko groźnym bakteriom wywołującym sepsę oraz zapalenie płuc i opon mózgowych. Zastanawiają się też nad szczepieniami w żłobkach.

Nad pilotażowym programem szczepień dla domów dziecka pracowało Biuro Polityki Zdrowotnej m. st. Warszawy oraz prof. Andrzej Radzikowski, konsultant mazowiecki do spraw pediatrii. Prof. Radzikowski jest gorącym zwolennikiem szczepień.

- Szczepionka daje trwałą odporność, dlatego warto podać ją dzieciom, które żyją w skupiskach i są szczególnie narażone – przekonuje.

Zaszczepienie przeciwko meningokokom 173 dzieci z warszawskich domów dziecka w wieku od drugiego miesiąca do piątego roku życia kosztowałoby miasto 26 tys. zł. Szczepionka przeciwko pneumokokom jest droższa. Jedna dawka kosztuje około 300 zł i trzeba ją podać trzykrotnie. Na zaszczepienie 125 dzieci potrzebna jest kwota około 60 tys. zł.

- Około 60 proc. maluchów z warszawskich żłobków jest nosicielami pneumokoków – uważa prof. Radzikowski. – To po prostu bomba z opóźnionym zapłonem.

Warto przypomnieć, że samorządy lokalne nie od dziś przejmują na swoje barki ciężar finansowy profilaktyki zdrowotnej w zakresie nie podlegającym refundacji. W 2007 r. Kraków kupił 2700 szczepionek dla dzieci z rocznika 2001 i zamierza kontynuować projekt rozszerzając go na kolejne roczniki. Innym przykładem, jednym z wielu, jest łódzka gmina Kleszczów, która wydała 196 tys. zł na zaszczepienie 470 dzieci.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH