Pierwszą w Europie operację wszczepienia innowacyjnej protezy stawu skokowego przeprowadził zespół polskich lekarzy z centrum ortopedii i medycyny sportowej - Carolina Medical Center w Warszawie.

- Obecnie jest to jedyna metoda pozwalająca wrócić do normalności i aktywności ludziom, których czekało usztywnienie stawu skokowego, czyli kalectwo - powiedział dr Tadeusz Bokwa, dyrektor medyczny NZOZ Carolina Medical Center.

Operację, która trwała kilka godzin, przeprowadził z powodzeniem zespół dr. Roberta Śmigielskiego, pod kierunkiem twórcy innowacyjnej protezy Inbone - prof. Jamesa K. DeOrio z Duke University w Karolinie Północnej w USA. Prof. DeOrio zaczął stosować tę metodę cztery lata temu. Dotychczas wykonywano ją tylko w USA. Druga polska operacja wszczepienia Inbone ma być wykonana jutro (22 kwietnia).

Jak wyjaśnił Tadeusz Bokwa, staw skokowy może ulec poważnym uszkodzeniom najczęściej z powodu złamania w obrębie stawu, albo reumatoidalnego zapalenia czy innych chorób stawów. W przeciwieństwie do stawu kolanowego czy biodrowego, dostęp do niego jest bardzo trudny - podkreślił specjalista. Poza tym, gdy zostanie on nieprawidłowo złożony, to bardzo szybko, nawet przy małym przesunięciu powierzchni stawowych, zachodzą w nim zmiany zwyrodnieniowe.

Pacjenci z deformacjami tego stawu mają ograniczone możliwości ruchowe i cierpią na silny ból. - Protezy starego typu w znaczącym stopniu likwidują dolegliwości bólowe i umożliwiają chodzenie. Jednak ze względu na mały kontakt z kością piszczelową, czyli zbyt słabe umocowanie do powierzchni stawowej, często się obluzowują, przez co nie pozwalają na uprawianie sportów i mają bardzo ograniczoną trwałość - od 4 do 7 lat - podkreślił Tadeusz Bokwa.

W protezie Inbone element mocowany do kości piszczelowej zawiera podzielony na moduły trzpień. Dzięki temu proteza zapewnia znacznie większą stabilność stawu skokowego i daje mniejsze ryzyko obluzowania się. Jest przez to trwalsza - może funkcjonować ok. 20 lat. Poza tym pacjenci zyskują nie tylko możliwość chodzenia, ale też rekreacyjnego uprawiania mało obciążających sportów - jak jazda na rowerze, nartach, a nawet gra w piłkę.

- Co ważne, metoda ta zapewnia możliwość leczenia pacjentów z dużymi deformacjami stawu skokowego, z powodu źle leczonego złamania. Osoby, które zakwalifikowaliśmy do operacji, były wcześniej konsultowane przez najwyższej klasy ortopedów z Europy. Okazało się, że nie mogą się poddać operacji i jedyne, co im oferowano, to usztywnienie stawu. Dla wielu młodych ludzi jest to dramat, bo oznacza kalectwo. Nowa metoda pozwala im wrócić do normalnego życia - wyjaśnił Tadeusz Bokwa.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH