Warszawa: nowatorska operacja wydłużenia kości za pomocą pola magnetycznego FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Pierwszą w Polsce i jedną z niewielu na świecie operacji wydłużenia kości udowej za pomocą gwoździa z silnikiem napędzanym polem magnetycznym, przeprowadzono w poniedziałek (8 maja) w Warszawie. Oprócz wydłużenia samej kości operacja pozwala skorygować zaburzenia mechaniki oraz kształtu kończyny.

- Dwa zabiegi wykonał doktor Konrad Słynarski - informuje w przesłanym komunikacie Centrum Medyczne Gamma, w którym przeprowadzono operację.

Nowa technologia wykorzystuje wkładany do wnętrza kości metalowy gwóźdź. Znajduje się w nim silnik, napędzany polem magnetycznym. Dzięki niemu przez pierwsze kilka tygodni można wydłużać gwóźdź - a co za tym idzie - także kończynę o milimetr dziennie oraz korygować zaburzoną oś mechaniczną.

- Dotychczasowe sposoby wydłużania kości u pacjentów wymagały zastosowania zewnętrznego stelaża, które pacjent musiał nosić przez okres 2-3 miesięcy - mówi w przesłanym komunikacie dr Konrad Słynarski. - Metoda była niezwykle uciążliwa dla pacjentów, nie tylko ograniczając ich funkcjonowanie po operacji, ale także podatna na dodatkowe powikłania w postaci zakażania czy blizn - dodaje.

- Zastosowane urządzenie jest unikalne, ponieważ jest mało inwazyjne i w dodatku bardzo precyzyjne. Nowoczesny gwóźdź pozwala rozciągać codziennie kość po operacji. Gdyby ktoś spojrzał z boku, to pacjent normalnie chodzi i nie ma zastosowanego żadnego stelaża, a co najważniejsze może wykonywać rehabilitację, która jest niezwykle istotna i pozwoli na bardzo szybki powrót do sprawności - podkreśla dr Konrad Słynarski.

Pacjent dra Słynarskiego - pan Przemysław - w wyniku wypadku komunikacyjnego doznał złamania kości udowej wraz z zaburzeniem jej kształtu tuż nad kolanem.

- W trakcie pierwszej operacji doszło do konieczności usunięcia przez lekarzy części kości. Moją nogę skrócono aż o 5 centymetrów - mówi.

Pan Przemysław, instruktor narciarstwa z wieloletnim stażem, chciałby jak najszybciej wrócić na stok narciarski. Minimalna rozciągliwość sprężyny w gwoździu to 1 milimetr dziennie, więc w jego przypadku wydłużanie kości będzie trwało 50 dni.

- To kwestia kilku miesięcy, aby pacjent wrócił do jazdy na nartach. Na to składa się nie tylko składa się wczorajsza operacja, ale też okres poprzedniego roku, kiedy pan Przemysław praktycznie nie był w stanie normalnie się poruszać, a także ćwiczyć zdeformowaną kończynę - mówi dr Konrad Słynarski.

U drugiej pacjentki skrócenie kończyny związane jest z wrodzonymi zaburzeniami dotyczącymi kształtu kości.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH