PAP/Rynek Zdrowia | 18-06-2019 15:20

Warszawa: 11-miesięczny Szymon zmarł, pracownicy szpitala składają kondolencje rodzinie

W związku ze śmiercią pacjenta naszego szpitala Szymona wszyscy lekarze, pielęgniarki i pracownicy Szpitala Dziecięcego im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza składają Rodzinie Pacjenta wyrazy współczucia i szczere kondolencje - napisano w komunikacie szpitala z wtorku, 18 czerwca.

Lekarze, pielęgniarki i pracownicy placówki wystosowali wyrazy współczucia oraz kondolencje dla rodziny zmarłego dziecka. Fot. Archiwum

W związku ze śmiercią 11-miesięcznego Szymona, pacjenta Szpitala Dziecięcego im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza przy ul. Niekłańskiej w Warszawie, lekarze, pielęgniarki i pracownicy placówki wystosowali wyrazy współczucia oraz kondolencje dla rodziny zmarłego dziecka. Zamieszczone one zostały w formie komunikatu na stronie szpitala. Dodano również, że szpital "nie będzie udzielał żadnych informacji związanych ze sprawą Szymona, m.in. ze względu na obowiązującą nas tajemnicę lekarską".

Wcześniej, 10 czerwca, szpital wystosował komunikat dotyczący stanu zdrowia przebywającego na szpitalnym oddziale intensywnej terapii Szymona. W komunikacie poinformowano, że "w związku z wpływającymi do szpitala licznymi zapytaniami (...) informujemy, że Pacjent przebywa w naszym szpitalu na oddziale intensywnej terapii od 22 stycznia 2019 r. w stanie skrajnie ciężkim z nieodwracalnym uszkodzeniem centralnego układu nerwowego".

W komunikacie zaznaczono, że w trakcie hospitalizacji odbyły się "kilkakrotnie konsylia lekarskie, wynikiem czego ustalono przyczynę choroby dziecka". "Na każde z konsyliów Rodzice mogli zaprosić wybranych lekarzy specjalistów. W pierwszym przypadku nie skorzystali z tego prawa. W kolejnych konsyliach wziął udział lekarz rekomendowany przez Rodzinę. O wynikach konsyliów Rodzice zostali drobiazgowo poinformowani, o czym świadczą ich podpisy" - czytamy w piśmie.

Szpital podkreślił również, że lekarzy obowiązuje tajemnica lekarska, a wszystkie informacje o stanie zdrowia dziecka "są w posiadaniu rodziców". Zdaniem pracowników szpitala, spełnione były "wszystkie kryteria należytego szacunku i aktualnej wiedzy medycznej w procesie hospitalizacji".

W wystosowanym wówczas komunikacie, podkreślono również, że "nie zachodzi obawa zaprzestania procesu leczenia. Uprzejmie prosimy o powstrzymanie się od wyrażania nieuprawnionych opinii, a także wszelkich działań mogących utrudniać pracę personelu medycznego". Personel szpitala oświadcza, że nie sprzeniewierzy się najwyższym standardom etycznym.

Szymon przebywał w szpitalu przy ul. Niekłańskiej od stycznia z nieodwracalnym uszkodzeniem centralnego układu nerwowego.