W województwie, które przoduje w zachorowaniach na grypę ostrzega się przed nią radio. Do akcji być może włączy się też Kościół.

– Poziom zachorowalności na grypę w woj. warmińsko-mazurskim na grypę utrzymuje się na najwyższym poziomie w kraju i wynosi 87,33 na 100 tys. mieszkańców – poinformowała Elżbieta Łabaj, rzecznik olsztyńskiego sanepidu.

Dotychczas na grypę sezonową zmarła w regionie jedna osoba, trzy zmarły z powodu grypy A/H1N1. Trzy kolejne zmarłe osoby nie miały pobranych wymazów, ale wszystko wskazuje na to, że do ich zgonu także przyczyniła się grypa.

Od 3 grudnia w spotach reklamowym, które emitowane są w publicznym Radio Olsztyn, dwoje lektorów odczytuje apel wojewody warmińsko-mazurskiego. Prosi on w nim mieszkańców regionu: „zachowujmy szczególną ostrożność, unikajmy kontaktu z chorymi, często myjmy ręce wodą z mydłem, unikajmy dotykania oczu, nosa i ust, gdy czujemy się źle koniecznie zostańmy w domu i skontaktujmy się z lekarzem, pamiętajmy o ścisłym przestrzeganiu zaleceń lekarza”.

Jak poinformowała Edyta Wrotek, rzecznik prasowa wojewody warmińsko-mazurskiego, apel jest „formą prewencji”. Podkreśliła, że wojewoda odpowiada za bezpieczeństwo w regionie, dlatego apeluje do mieszkańców o takie zachowania, które pomagają uniknąć zachorowania na grypę.

Podobne apele pojawią się także na antenie lokalnej publicznej telewizji. Na razie zlecono emisję spotów przez dziesięć dni.

Urząd Wojewódzki nie zapłaci za to ani grosza, gdyż wojewoda ma podpisaną z publicznymi mediami umowę, że w razie szczególnych sytuacji bezpłatnie publikują one komunikaty wojewody.

Inicjatywę wojewody popiera Janusz Dzisko, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie:

– Sam, by zwiększyć świadomość ludzi i działać profilaktycznie, wysłałem w środę list do arcybiskupa, w którym poprosiłem, by ekscelencja rozważył, czy w czasie mszy zamiast podawania ręki na znak pokoju nie można by tylko kiwać głową. Poprosiłem też o rozważenie możliwości dawania wiernym komunikantu przez kapłanów nie bezpośrednio do ust, ale do ręki.

W opinii dyrektora olsztyńskiego sanepidu takie działania nie powinny wzbudzać w regionie paniki, a jedynie będą zwiększać świadomość.

Ks. Artur Oględzki, rzecznik kurii metropolitalnej w Olsztynie, powiedział PAP, że biskup otrzymał już pismo z sanepidu i rozważa je. Bierze też pod uwagę wskazówki Ministerstwa Zdrowia i innych instytucji.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH