WZJG: pacjenci i lekarze apelują o terapię biologiczną

Obecnie lekarze niemal wyłącznie usuwają jelito grube pacjentom z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego, a to powinno być ostatecznością - twierdzą przedstawiciele Towarzystwa "J-elita", popierani przez specjalistów.

Wrzodziejące zapalenie jelita grubego (WZJG) to przewlekły stan zapalny jelita grubego. Układ odpornościowy atakuje własne tkanki. Stopniowo rośnie liczba wypróżnień, nasila się biegunka, w stolcu pojawia się krew.  Do zachorowania dochodzi najczęściej między 15. a 35. rokiem życia. Zaostrzenia przedzielone są okresami remisji.

Obecnie lekarze nie potrafią wyleczyć WZJG, ale coraz lepiej kontrolują objawy. Jednak leki przeciwzapalne i immunosupresyjne nie zawsze skutkują. Gdy farmakoterapia nie przynosi pożądanych efektów, jedynym wyjściem była do niedawna kolektomia – całkowite usunięcie jelita grubego. To operacja obarczona możliwością wystąpienia licznych powikłań (zwiększa np. niemal trzykrotnie ryzyko bezpłodności u kobiet).

Usunięcie jelita grubego wraz z odbytnicą wiąże się także z koniecznością wytworzenia stomii – sztucznego ujścia jelita cienkiego lub grubego na powierzchnię skóry brzucha, przez które kał odprowadzany jest do specjalnych worków. Dopiero po pewnym czasie można przywrócić normalny sposób wydalania – o ile nie pojawią się komplikacje.

W ostatnich latach pojawiła się alternatywa wobec okaleczającej operacji. Leki biologiczne silnie wpływają na układ odpornościowy. Ograniczają proces zapalny, przyspieszają remisję i wydłużają czas jej trwania.

– Polskie doświadczenia pokazują, że leki biologiczne przynoszą pożądane efekty i udaje się uniknąć operacji. Leczenie to powinno być dostępne dla wybranych przypadków – uważa prof. Grażyna Rydzewska, krajowy konsultant w dziedzinie gastroenterologii z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.

Chorzy na WZJG, głównie ludzie młodzi, zrzeszeni w Towarzystwie Wspierania Osób z Nieswoistymi Zapaleniami Jelita "J-elita", wraz z prof. Rydzewską i lekarzami z ośrodków w różnych miastach, apelują o możliwość sięgnięcia po leki biologiczne u pacjentów, którym nie pomaga standardowa terapia. Jak uważają przedstawiciele "J-elita", zabieg chirurgiczny powinien być ostatecznością, a nie jedynym rozwiązaniem.

– Operacje nie zawsze się udają. Pacjenci muszą przechodzić kolejne zabiegi. Często stomia zostaje do końca życia. Licząc koszty terapii biologicznej należy też policzyć wydatki na hospitalizację, zabiegi chirurgiczne, rehabilitację i koszty rent oraz refundowanego sprzętu stomijnego. Poprawienie dostępności do terapii biologicznej dla pacjentów z ciężką postacią WZJG jest naszym najważniejszym celem – podkreśla prof. Rydzewska.

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH