WHO: na razie nie ma powodu do wszczynania alarmu z powodu wirusa MERS

Wirus MERS wywołujący zakażenie podobne do SARS rozprzestrzenia się na kolejne kontynenty. WHO przekonuje jednak, że nie ma jeszcze powodów do wszczynania ogólnoświatowego alarmu. Nadal zagrożony jest głównie Bliski Wschód.

Według najnowszych danych Europejskiego Centrum Kontroli Chorób (ECDC), z powodu MERS zmarło na świecie ponad 150 osób, a ponad 600 zostało nim zakażonych.

MERS, należący do tzw. koronawirusów, wywodzi się z Bliskiego Wschodu, stąd jego nazwa - Middle East Respiratory Syndrome, czyli zespół niewydolności oddechowej Bliskiego Wschodu. Potem pojawił się w Europie, głównie na terenie Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, a następnie w Indonezji, Malezji, na Filipinach oraz w Jemenie.

Ostatnio pierwsze dwa przypadki tego zakażenia zarejestrowano również w USA. AP informuje, że jedną z zainfekowanych osób jest pracownik opieki medycznej, którzy przebywał w Rijadzie. Wrócił już do zdrowia i opuścił szpital.

Na razie na poszczególne kontynenty zawlekane są jedynie pojedyncze przypadki MERS. Niepokojące jest jednak, że w ostatnich tygodniach na Bliskim Wschodnie gwałtownie zwiększyła się liczba przypadków infekcji. Jedynie od kwietnia 2014 r. zarejestrowano ponad 400 nowych przypadków. W Arabii Saudyjskiej pod koniec minionego miesiąca w ciągu jednej doby odnotowano 16 nowych zakażeń MERS.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) twierdzi jednak, że nie ma jeszcze powodu do wszczynania ogólnoświatowego alarmu, ponieważ wzrost zakażeń nie jest związany z pojawieniem się bardziej agresywnej odmiany tych drobnoustrojów. O tej porze roku jedynie nasila się liczba tych infekcji.

Znacznie groźniejsza była epidemia SARS, zespołu ostrej i ciężkiej niewydolności oddechowej, którą również wywołały koronawirusy. Pierwszy przypadek tej infekcji wykryto u 48-letniego biznesmena pod koniec 2002 r. Rozpoznał go Carlo Urbani, lekarz WHO, który sam się zaraził i zmarł kilka miesięcy później - 29 marca 2003 roku w Tajlandii.

Zakażenie błyskawicznie się rozprzestrzeniło na inne kraje świata za pośrednictwem zakażonych pasażerów linii lotniczych. W 2003 r. zmarło ponad 900 osób, zanim udało się opanować epidemię.

Do zakażeń koronawirusem MERS dochodzi głównie od zwierząt, prawdopodobnie jest on roznoszony przez wielbłądy. Wciąż jednak nie ma pewności, czy dzieje się to poprzez bezpośredni kontakt czy po spożyciu pozyskiwanego od nich mleka lub mięsa.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH