W województwach przygotowują się do walki z ebolą

Bartosz Arłukowicz tonował niepokój opinii publicznej związany z zagrożeniem ebolą. Wskazywał, że 10 kluczowych szpitali w Polsce jest przygotowanych merytorycznie na przyjęcie pacjentów zarażonych śmiercionośnym wirusem. Teraz media sprawdzają deklaracje ministra zdrowia.

Na ministerialnej liście jest m.in. Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Zespolony w Szczecinie. Grzegorz Kulig, zastępca dyrektora do spraw lecznictwa, zapewnia w Głosie Szczecińskim, że procedury na oddziale zakaźnym w tym zakresie są opanowane.

- Mamy zapewnioną izolację. Dysponujemy odpowiednią liczbą łóżek zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. W sumie jest ich kilkadziesiąt. W razie potrzeby możemy też te łóżka przegrupować. Niewykluczone, że będziemy prowadzić jeszcze dodatkowe szkolenia dla personelu. Jednak w razie pojawienia się pacjenta z ebolą wiemy, jak postępować - przekonuje.

Czytaj: Ebola blisko. Szpital przy ul. Arkońskiej w Szczecinie jest przygotowany

W województwie pomorskim głównym szpitalem, który - w razie podejrzenia zachorowania na gorączkę krwotoczną wywołaną wirusem ebola - zajmie się diagnozowaniem i leczeniem pacjenta, będzie Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku. Ma odpowiadać również za transport pacjenta karetką i jej odkażenie.

Czyli pacjentów z podejrzeniem zakażenia wirusem eboli przywozić do szpitala mają nie karetki pogotowia, a karetka transportowa należąca do szpitala. Na miejsca ewentualnej kwarantanny wyznaczono dwie placówki - szpital zakaźny oraz internat szkolny w pobliżu Pucka.

- O tym, że szpital zakaźny będzie hospitalizować zakażonych ebolą, jeśli na Pomorzu się pojawią, nikt praktycznie nie dyskutował, bo tylko ta placówka ma warunki do izolacji chorych wysokozakażonych - czyli boksy melcerowskie - tłumaczy w Dzienniku Bałtyckim Ryszard Sulęta, dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego.

W Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy chcą też uruchomić działający przez 24 godziny na dobę punkt konsultacyjny dla lekarzy, np. rodzinnych, żeby mogli skonfrontować swoje podejrzenia z ekspertami. Trzeba jednak znaleźć podstawy prawne, by wojewoda mógł przekazać szpitalowi pieniądze na ten cel, a ten zapłacić lekarzom za ich dodatkową pracę.

Czytaj: Pomorze ma plan ochrony przed ebolą. Szpital w Gdańsku jest jedną ze strategicznych lecznic

W województwie lubuskim jest jeden dobrze wyposażony oddział zakaźny. Znajduje się w Zielonej Górze. Ale nie tam przewożeni będą chorzy.

- Jeszcze lepsze oddziały są w Szczecinie i Poznaniu. I to do tego ostatniego miasta najprawdopodobniej trafi pacjent, u którego zostanie zdiagnozowany przypadek eboli w naszym regionie - wyjaśnia w Gazecie Lubuskiej Waldemar Kaak, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego.

- Z Poznania do lubuskiego przyjedzie też specjalna karetka, wyposażona w nosze, których nam na razie brakuje - dodaje.

Przygotowania do konfrontacji z ebolą rozpoczęto pod koniec sierpnia - kupowany jest sprzęt, trwają szkolenia. Urząd marszałkowski zlecił zakup specjalistycznych kombinezonów i część z nich już trafiła do szpitali. Prowadzone są szkolenia, w których biorą udział m. in. pracownicy sanepidu i operatorzy numeru alarmowego 112.

Czytaj: Czy Lubuskie jest gotowe na walkę z wirusem ebola?

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH