Prof. Edwin Gale z brytyjskiego University of Bristol przekonuje, że korzyści płynące z edukacji przeważają nad kosztami, które trzeba na nią ponieść, dlatego Polska powinna stworzyć narodowy program edukacji w cukrzycy.

Polski nie stać na to, żeby takiego programu nie mieć – mówi prof. Gale. Należy stworzyć system działań, dzięki któremu możliwe będzie wczesne wykrywanie choroby, zmniejszy się zapadalność na cukrzycę typu 2 oraz minimalizowane zostaną powikłania.

A jak sytuacja narodowego programu wygląda w Polsce? Prof. Władysław Grzeszczak z Katedry Chorób Wewnętrznych, Diabetologii i Nefrologii w Zabrzu mówi, że taki program funkcjonował przez trzy lata.

– Dotacja z budżetu Ministerstwa Zdrowia na ten program wynosiła w pierwszym roku około pół miliona złotych, co starczało na pokrycie kosztów organizacyjnych. W kolejnym roku było to 380 tys. zł. W ubiegłym roku ten program został zakończony. Polskie Towarzystwo Diabetologiczne przygotowało szerszy program, którego realizacja miała się rozpocząć w tym roku. Ale nadal nie został uruchomiony – dodaje prof. Grzeszczak.

Alicja Szewczyk, przewodnicząca Polskiej Federacji Edukacji w Diabetologii przyznaje, że w 2009 roku powinniśmy mieć już 2,5 tys. pielęgniarek diabetologicznych wyspecjalizowanych w edukowaniu. Po dwóch latach specjalizacji jest tylko 36 takich pielęgniarek  Dodaje jednak, że wiele pań kończy kursy dokształcające.

Z kolei Marek Twardowski, wiceminister zdrowia tłumaczy, że w momencie, kiedy przyszedł do ministerstwa, to w narodowym programie na lata 2007 – 2015 zapomniano ująć takie schorzenie jak cukrzyca.

– Naprawiliśmy ten błąd. Cukrzyca trafi na listę priorytetów zdrowotnych na najbliższe lata w ramach Strategii Rozwoju Zdrowia na lata 2007-2013. Dzięki temu możliwe będzie kształcenie lekarzy i pielęgniarek, nie tylko diabetologicznych, bo to nie rozwiąże problemu opieki nad cukrzykami w Polsce.

Wiceminister zdrowia dodaje, że większość pacjentów powinna być na co dzień leczona w poradniach podstawowej opieki zdrowotnej. W Polsce pracuje 21,5 tys. pielęgniarek rodzinnych na kontrakcie z NFZ. To w ocenie Twardowskiego mniej więcej zaspokaja potrzeby.

Według badań Banku Światowego aż osiem procent nakładów na służbę zdrowia pochłania problem cukrzycy.

Prof. Gale podkreśla, że główne cele w leczeniu cukrzycy to nie tylko kontrola glikemii. Refundacja analogów to tylko jeden z aspektów finansowych leczenia cukrzycy w Polsce.
– Liczba chorych rośnie, pojawia się też więcej leków, leczenie jest bardziej intensywne i droższe. Analogi długo działające nie spełniają wszystkich wymagań, nie wyrównują poziomu insuliny. Poza tym są drogie. W Wielkiej Brytanii zalecono lekarzom, żeby ograniczyli ich stosowanie do szczególnych przypadków, ale nie słuchają. Koszty leków powinny być proporcjonalne do ich skuteczności – dodaje prof. Gale.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH