W kryzysie pracownicy korporacji i biznesmeni martwią się, jak poradzić sobie z problemami finansowymi. Dlatego też coraz częściej odwiedzają placówki psychiatryczne, które w takich momentach z reguły pracują na pełnych obrotach. Przy największych ośrodkach psychiatrycznych powstały specjalne oddziały dla białych kołnierzyków

Zdarzają się nawet samobójstwa. 40-letni Jacek P., pracownik Raiffeisen Banku, próbował odebrać sobie życie, skacząc z 8. piętra biurowca, w którym pracował. Jak twierdzą jego współpracownicy, mężczyzna kilka dni wcześniej dostał wypowiedzenie. Ofiar kryzysu jest znacznie więcej.

- W łódzkim szpitalu psychiatrycznym leży kilka osób, które w ostatnim czasie podejmowały próby samobójcze. Miały problemy ze spłaceniem kredytów - mówi psychiatra Bartosz Gruszczyński.

To najbardziej drastyczne przykłady, ale stres, przemęczenie i obawa przed zwolnieniem niszczą polską klasę średnią. Bartosz Łoza, dyrektor ds. medycznych szpitala psychiatrycznego w podwarszawskich Tworkach, szacuje, że w ostatnich latach liczba pracowników wielkich korporacji z depresją wzrosła dziesięciokrotnie. Podobne dane podaje szef Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego Aleksander Araszkiewicz. Jego zdaniem liczba osób z zaburzeniami nerwicowymi, adaptacyjnymi i depresjami stale rośnie, a problem dotyczy głównie przedstawicieli klasy średniej.

Oblężenie przeżywają również prywatne kliniki. Jak opowiada ordynator ośrodka koło Bełchatowa Sławomir Wolniak, ostatnio pomocy szukał u niego m.in. łódzki deweloper, który z powodu kryzysu na rynku stracił na inwestycjach 600 tys. zł, a także bizneswoman, która straciła na giełdzie pół miliona złotych. Ona również, nie mogła sobie z tym poradzić, miała myśli samobójcze.

- Firmy w naszym regionie zwalniają ostatnio pracowników, a my mamy coraz więcej pacjentów z załamaniem nerwowym - opowiada Henryk Kromorowski, dyrektor szpitala psychiatrycznego w Lublińcu. Co ciekawe, często są to osoby, które jeszcze nie otrzymały wymówienia. Bo - jak tłumaczy psychoterapeuta Wacław Urbaniec - wystarczy zagrożenie taką sytuacją, by człowiek się załamał.

Sytuacja jest na tyle poważna, że dyrektorzy szpitali psychiatrycznych decydują się na otwieranie dodatkowych ośrodków dla białych kołnierzyków. Specjalny oddział zostanie wkrótce uruchomiony w Tworkach i być może również w Lublińcu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH