Cztery śmigłowce: policyjny oraz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Zielonej Góry, Poznania i Gliwic uczestniczyły w poszukiwaniu helikoptera LPR pod Wrocławiem - oświadczył na konferencji prasowej szef LPR Robert Gałązkowski.

Ranny w katastrofie dr Andrzej Nabzdyk jest w szpitalu wojskowym we Wrocławiu. To on wezwał pomoc do śmigłowca, który spadł w drodze do ofiar karambolu na autostradzie A4. Jego stan uznaje się za ciężki. Szef szpitala Grzegorz Stoinski powiedział, że przebywa on na oddziale intensywnej opieki. Dodał, że o rokowaniach da się powiedzieć najwcześniej za kilkanaście godzin.

Na konferencji u wojewody dolnośląskiego Rafała Jurkowlańca, Gałązkowski dziękował wszystkim służbom za udział w akcji poszukiwawczej i ratowniczej. Pilot Janusz Cygański i ratownik Czesław Buśko zginęli w katastrofie na miejscu.

– Martwi mnie, że nie doczekali chwili, na którą tak czekali - by wsiąść do nowego śmigłowca lotniczego pogotowia - mówił Gałązkowski.

Pytany, czy właściwe było wysyłanie śmigłowca do karambolu na A4, szef LPR powiedział, że decyzję w tej sprawie podjął dyspozytor pogotowia ratunkowego, który znał warunki pogodowe oraz wiedział, że karetki pogotowia nie mają szans dotrzeć do rannych.

– To była słuszna i właściwa decyzja. Od tego jesteśmy, aby nieść pomoc innym.

Komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu Jarosław Wojciechowski powiedział, że odnalezienie i dotarcie do poszkodowanych w wypadku śmigłowca zajęło służbom ratunkowym ok. godziny.

– Zgłoszenie od rannego lekarza Andrzeja Nabzdyka mieliśmy o 7.48, a odnaleźliśmy ich ok. 9.10 - mówił komendant. – Trudne warunki atmosferyczne oraz uwarunkowania terenu utrudniały odnalezienie śmigłowca oraz dotarcie do niego.

Na pokładzie śmigłowca znajdowało się co prawda urządzenie, które powinno wysłać sygnał ze współrzędnymi maszyny, ale w tym wypadku nie zadziałało. Gałązkowski poinformował, że Pogotowie nie ma takiego urządzenia, które wytrzymałoby podobną katastrofę.

Dyrektor LPR zapewnił dziennikarzy, że choć maszyny Mi2 są stare, wciąż pozostają w dobrym stanie.

– W 2002-2003 przechodziły generalny remont i były modernizowane. Ponadto regularnie odbywał się ich przegląd techniczny... Maszyna, którą lecieli ratownicy była w dobrym stanie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH