Koszty wymiany przestarzałej aparatury diagnostycznej w Polsce oszacowano na ponad 3,2 mld zł. Termin zwieńczenia inwestycji - 2010 rok. Jakość stosowanego sprzętu do diagnostyki obrazowej w ostatnich dwóch latach uległ nad Wisłą wyraźnej poprawie. Nie oznacza to jednak, że jest już bardzo dobrze.

Nadal w wielu ośrodkach urządzenia proszą się o wymianę, a diagnostyka obrazowa nadal uchodzi za dziedzinę medycyny generującą głównie koszty...

Ministerstwo Zdrowia oceniło, że w zakładach opieki zdrowotnej średni wiek stacjonarnych aparatów rtg. wynosi 16 lat, echokardiografów - 10, a zestawów do angiografii - 8 lat. To tylko przykłady. W polskich normach mieszczą się jedynie rezonanse magnetyczne, których średni wiek obliczono na 5 lat. Koszty wymiany aparatury medycznej, nie spełniającej już norm, a tym samym i wymogów bezpieczeństwa zarówno pacjenta, jak i personelu, oszacowano na ponad 3,2 mld złotych, a termin zwieńczenia tych inwestycji ustalono na 2010 rok.

Money, money, money...
Termin być może byłby i realny, gdyby nie kasa, którą musiałyby wyłożyć placówki medyczne na zakup sprzętu. - Zakup nowoczesnego sprzętu, dającego cyfrowy obraz i ułatwiającego archiwizację, jest drogą inwestycją - zauważa prof. Jerzy Walecki, szef Zakładu Diagnostyki Obrazowej Szpitala MSWiA w Warszawie. - Wystarczy powiedzieć, że dwa aparaty rentgenowskie średniej klasy kosztują ponad milion złotych.
Cena tomografu komputerowego wynosi od 2,5 do nawet 8-10 mln zł, a najtańszego, analogowego aparatu rentgenowskiego - ok. 300 tys. zł, natomiast ucyfrowionego - ok. 1 mln zł.

- Rynek sprzętu diagnostycznego jest ogromny i szalenie perspektywiczny. Brakuje na nim jednak sprzyjającego otoczenia finansowego - uważa Jan Małecki, prezes zarządu Carestream Health, firmy oferującej systemy rentgenowskie i informatyczne dla zakładów radiologii.
Nie sposób nie zgodzić się z tą opinią, zwłaszcza gdy podejmie się próbę analizy dostępnych danych liczbowych. Jeśliby przyjąć ocenę firm dostarczających sprzęt za pewnik i uznać, że w 80-90% szpitali należy wymienić aparaturę analogową na cyfrową oraz uwzględnić jedynie wyposażenie szpitali ogólnych, to fragment zaledwie rynku - bo samych aparatów rtg. (tych do wymiany) - wart byłby od 800 mln do 1 mld złotych. Na dziś.

Dobrym rozwiązaniem, ułatwiającym wymianę sprzętu, byłaby dzierżawa czy leasing od firm, które zapewniają jednocześnie serwis. Pobierają co prawda dolę od każdego badania, ale zakład nie martwi się już, skąd wziąć pieniądze na lampę i nie musi przeliczać liczby badań na koszty jej zakupu. 1,5 tys. badań stanowi równowartość ceny lampy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH